Przeminęło z wiatrem, czyli afera tłuczniowa

GMINA ROGOŹNO. Kiedyś tak się zdarzyło, że podczas utwardzania drogi w okolicach Tarnowa kierowca wywrotki zagapił się i wysypał gruz na fragment drogi znajdującej się już w gminie Budzyń. Koszt pomyłki nie był na tyle znaczący, aby ówczesny burmistrz miał dopominać się od gminy Budzyń zwrotu kupki gruzu.
Takie zdarzenie jest błahostką w normalnym czasie, ale już w roku wyborczym zaczyna urastać do rozmiarów katastrofy politycznej.
Radny Adam Nadolny, który jest obecnie po przeciwnej stronie sceny politycznej niż Krzysztof Ostrowski, pytał publicznie tego ostatniego o to: Kiedy tłuczeń z remontu drogi do Tarnowa wróci do gminy Rogoźno? Został pomyłkowo wysypany do gminy Budzyń, a miał trafić gdzie indziej.
Ostrowski potraktował temat równie „poważnie” i odparł: Już wrócił, ale były wichury i cześć tłucznia wywiało znów na ich stronę. Wezmę znów taczkę i będę tłuczeń przewoził na naszą stronę.

Podobne artykuły