Wyjątkowy koncert wyjątkowej orkiestry

Wyjątkowy koncert wyjątkowej orkiestry

OBORNIKI. Trudno sobie dziś wyobrazić Oborniki bez Obornickiej Orkiestry Dętej. Gdyby nie powstała, trzeba by ją wymyśleć, bo takie miasto jak Oborniki nie potrafiłoby się bez niej obejść.
Kolejny, 21 już koncert Obornickiej Orkiestry Dętej odbył się 25 lutego w sali Obornickiego Ośrodka Kultury. Koncert był przy okazji testem dla samej sali, w której zabrakło nie tylko miejsc siedzących, ale i ze stojącymi wesoło nie było, choć tak w ogóle, to było tego wieczoru wesoło i bardzo muzycznie.
Całość prowadziła już po raz 16 Sylwia Fiołek, tym razem pomagał jej Paweł Kuleszewicz z Kabaretu z Woźnej. Pan Paweł wcielał się z różnym skutkiem w postać Zenona Laskowika, pani Sylwia była od początku do końca oryginalna. Czarno-koronkowa w zgrabnych czerwonych butach i nikogo nie udawała. Była elokwentna, sympatyczna, kreatywna i kompetentna. Pełna wdzięku i ze swadą zapowiadająca kolejnych artystów, a było ich tego wieczoru tak wielu, jak nigdy wcześniej.
Na początek zagrała orkiestra prowadzona pewną ręką koncertmistrza Krzysztofa Warguły, zaczynając od kompozycji Zbigniewa Wodeckiego, nomen omen – „Zacznij od Bacha”.
Po gromkich brawach Agnieszka Szymańska, drobnej postaci, ale z potężnym głosem zaśpiewała jedną z przebojowych arii operetkowych, a po kolejnych brawach na scenie stanął śpiewający pod batutą Renaty Wrzeszcz, powstały z inicjatywy Józefa Czypka obornicki chór Pro Musica.
Prócz chórów byli też i soliści. Trzy śpiewające panie z poznańskiej formacji muzycznej o trafnej nazwie „Trzy po Trzy”, a wśród pań „fantastyczna” Katarzyna Kasprzak z Rogoźna z piosenką „Fantastycznie”.
Kolejnym chórem był Chór Męski Arion powstały w roku 1912 w kręgu Zrzeszenia Kupców Podróżujących i Przedstawicieli Handlowych, więc o świetnych i długich tradycjach. Zaczął od słynnego Va Pensiero znanego z opery Verdi’ego Nabucco, a rozpoznawalnego jako „Chór niewolników”.
Dyrygent przebrał się potem czemuś w mundur podchorążego i nadal zbierał oklaski.
Chór śpiewał po chórze, a między nimi solistki z akompaniującym im tercetem.
Kulminacją koncertu było prawykonanie propozycji Hymnu Obornik, zainspirowanego przez burmistrza Tomasza Szramę do muzyki Krzysztofa Warguły i z nadzwyczaj składnym tekstem Sylwii Fiołek, a do tego pięknie odśpiewanego przez chór Pro Musica.
Publiczność przyjęła hymn ogromnymi brawami i powstaniem, a potem już na stojąco wysłuchała jego bisu. To chyba wystarczająca recenzja tego utworu, który może się stać ilustracją muzyczną wszystkich ważnych obornickich uroczystości.
21. koncert Obornickiej Orkiestry Dętej i ich gości był nie tylko ucztą muzyczną, ale też okazją do podziękowań. Muzycy dziękowali burmistrzowi za szerokie wsparcie, a burmistrz dziękował orkiestrze za ich wkład w rozwój obornickiej kultury, szczególnie Krzysztofowi Wargule i Sylwii Fiołek za ich wkład w wychowanie muzyczne dzieci i młodzieży. Część owej młodzieży dowiodła, iż mimo upływu czasu nadal jest związana z Orkiestrą i nadal pamięta to, czego się nauczyła podczas długich prób. Mowa o występie dawnych tamburmajorek, dziś poważnych już pań, które wciąż czują rytm, znają krok i doskonale operują rekwizytami.
Obornicka Orkiestra koncertuje w roku ponad 70 razy. Ubiegłotygodniowy koncert był dla muzyków jednym z takich występów, choć niewątpliwie ważnym. Dla ich wiernych słuchaczy koncert ten był z cała pewnością wydarzeniem.

Podobne artykuły