Schronisko rozbuduje Rembudex, a Czarnków ma problem

OBORNIKI. Za trzecim podejściem schronisko Azorek przebuduje ostatecznie obornicka firma Rembudex. Koszt przebudowy sięga niemal dwóch milionów, czyli o ponad 700 tys. drożej niż pierwotnie zakładano.
Partnerzy przebudowy obornickiego schroniska zgadzają się na zwiększenie udziału finansowego w inwestycji poszczególnych gmin, bo i tak nie bardzo mają inne wyjście, a wspólna budowa na ziemi obornickiej zapewni gminom rozwiązanie problemu bezdomność psów przy jednoczesnym zachowaniu praw własności. W ubiegłym tygodniu wkład własny jednogłośnie podniosły rady gmin Ryczywół oraz Rogoźno.
Do grona dotychczasowych partnerów dołączyła gmina Wielichowo i to na bardzo korzystnych warunkach. Przekaże w tym roku jedynie pieniądze, a psy dostarczy dopiero w przyszłym roku.
Jedyna gminą, która nie podjęła jeszcze decyzji o wzroście składki jest gmina Czarnków. Nie chodzi tu nawet o to, że władze samorządowe się wahają, ale o to, że nie bardzo ma kto o tym zadecydować.
Wójt, jak oświadczyła prokurator rejonowa w Trzciance Iwona Fiałkowska: Usłyszał już zarzuty niedopełnienia i przekroczenia obowiązków służbowych przy remoncie budynku komunalnego w Zofiowie. Chodzi o to, że wyremontowano tam tylko schody, a zapłacono za kompleksową modernizację, co podpada pod konkretne paragrafy.
Jak sprawa pójdzie nie po myśli wójta, to przez kolejne pięć lat nie będzie on o niczym mógł decydować.
Jego zastępca „gdzieś nagle zniknął” i gminą zarządza sekretarz, który „na wszelki wypadek”, żadnych decyzji nie podejmuje.
Mimo tych kłopotów, ktoś w końcu będzie musiał podjąć jakąś decyzję, bo inaczej czarnkowskie psy powędrują razem z władzami na pięć lat do wspólnego schroniska.
Dla oborniczan najważniejsze jest jednak to, że jeszcze w tym roku zostanie wybudowane nowe schronisko o tak solidnym standardzie, że bezdomnym czworonogom posłuży przez kolejne dziesiątki lat.

Podobne artykuły