Zaczęto od butli a skończono na drogach

BOGUNIEWO. Wśród serii zebrań w sołectwach jedno miało szczególny charakter. Chodzi o spotkanie mieszkańców wsi Budziszewko z władzami gminy, zwołane przez sołtys Martę Strzykałę, by omówić sprawę utylizacji starych butli po gazach technicznych, w tym też i tych po acetylenie.
Taką działalność chce podjąć przedsiębiorca z ziemi rogozińskiej w wybudowanym przez siebie budynku, na co otrzymał już bodaj wszelkie niezbędne opinie.
Gośćmi spotkania był radny powiatu Krzysztof Ostrowski oraz brygadier Marek Wiktorski, piastujący w straży pożarnej samodzielne stanowisko ds. kontrolno-rozpoznawczych. Pytany przez mieszkańców o kwestie bezpieczeństwa, zapewnił ich o tym, że inwertor będzie działał według zasad gwarantujących pełne bezpieczeństwo. Podczas dyskusji uciekł się do porównania planowanej utylizacji butli do przechowywania butli z propanem w domach, gdzie niebezpieczeństwo jest wielokrotnie większe. – Na 10 gospodarstw w dziewięciu mogę stwierdzić brak należytego zabezpieczenia państwa butli z gazem – powiedział Marek Wiktorski.
Zebrani dowiedzieli się też, że inwestor złożył już w urzędzie miejskim w Rogoźnie raport oddziaływania inwestycji na środowisko, który jest w takim przypadku obowiązkowym.
Pewnym wydarzeniem, by nie rzec strzałem we własną stopę, było skierowane do burmistrza Romana Szuberskiego dopytywanie się Krzysztofa Ostrowskiego o to, dlaczego ów wydał inwestorowi pozwolenie na budowę. Szuberski całkiem spokojnie przypomniał radnemu powiatowemu, że pozwolenia na budowę nie wydaje gmina, lecz właśnie powiat, w którego zarządzie zasiada Ostrowski i jako były wiceburmistrz powinien on o tym wiedzieć.
Tu dyskusja zboczyła ze spraw boguniewskich na przedwyborcze pobocza, bo Krzysztof Ostrowski wypomniał Szuberskiemu największą obecnie inwestycję gminną i najkosztowniejszą zarazem, przebudowę placu Karola Marcinkowskiego.
Przyniosło to skutek odmienny od oczekiwanego, bo jedna z boguniewianek obruszona stwierdziła: Przyjechał pan tu jątrzyć? Niech pan się zajmie tym, co do pana należy. Mają Oborniki plac, ma Ryczywół, Rogoźnio też mieć taki plac powinno. Nie jesteśmy w niczym gorsi od innych.
Dyskusja przeniosła się z butli po gazie na drogi powiatowe i radny Ostrowski usłyszał od zebranych wiele krytycznych, cierpkich i nie zawsze zasłużonych uwag. Wśród nich takie, że od kilkunastu lat powiat nie poprawił nic na drodze wiodącej przez Boguniewo, że brak tam chodników, co czyni ją niebezpieczną.

Renata Tomaszewska przypomniała, że zasiadający w zarządzie powiatu Ostrowski dopuścił do tego, by na inwestycje drogowe w gminach Oborniki i Ryczywół powiat skierował ponad dwukrotnie więcej pieniędzy niż na inwestycje w gminie Rogoźno, że lobbuje na rzecz Ryczywołu, ignorując potrzeby gminy Rogoźno i tak dalej, w takiej właśnie tonacji.
Pomijając wątek drogowy, mieszkańcy Boguniewa dowiedzieli się podczas spotkania, iż nie ma potrzeby martwić się o bezpieczeństwo własne i przyrody, gdy będą utylizowane butle po gazach, bo jest to czynność obwarowana wieloma normami, przepisami i często kontrolowana.

Podobne artykuły