Gminne drogi czekają na kruszywo

GMINA OBORNIKI. Tego nie pamiętają najstarsi sołtysi. Gminne drogi gruntowe boleśnie odczuły mokry rok, tak jak i jeżdżący po nich kierowcy. Gdy tylko pogoda ustabilizuje się nieco, złe odcinki będą naprawiane i to w niespotykanej dotąd skali.
Burmistrz Obornik Tomasz Szrama solennie zapewnia, że zostanie sprawdzone około 100 kilometrów dróg w gminie i najgorsze miejsca zostaną utwardzone odpowiednim kruszywem.
Podczas cyklicznej narady z sołtysami prosił ich o cierpliwość i odczekanie do momentu przeschnięcia gruntów. – Jeden z mieszkańców Rożnowa tak bardzo nalegał na przysłanie na jego drogę wyrówniarki, że uległem i wysłałem sprzęt. Ledwo równiarka zaczęła pracę już miałem telefony, żeby maszynę wycofać, bo przegania błoto i jest jeszcze gorzej – opowiadał burmistrz dodając: Kupujemy taką ilość kruszywa, by wystarczyło go na wszystkie newralgiczne miejsca. Wydatkujemy na to tak znaczne kwoty, że potrzebny jest przetarg na zasadach unijnych. Utwardzać będziemy według klucza, po kolei, w zależności od natężenia ilości budynków na danej drodze. Mam świadomość, że są miejsca, gdzie jeden dom, a dojazdu nie ma. To przykład obywatela, który kupił właśnie działkę pod lasem i żąda natychmiastowego jej utwardzenia. On przyjechał z Poznania i sobie nie wyobrażał, że może być taki dojazd. Trzeba sobie wyobrażać, bo czekają też inni.
Gmina przeznaczy faktycznie ogromne środki na kruszywo i wykonawstwo, bo rok jest wyjątkowy. Do burmistrza wpłynęło już 168 wniosków na naprawę drogi, podczas gdy rok temu o tej porze były „zaledwie” 32 wnioski.
Tomasz Szrama zapewnił: Będziemy wysypywać na rozmyte miejsca kruszywo i je wałować, dopóki nam wystarczy pieniędzy. Nie chcę bajerować, że wystarczy na wszystkie złe drogi, ale nie będziemy stać z założonymi rękoma, gdy pogoda niszczy nam drogi gruntowe.

Podobne artykuły