Podchody przewoźników i kłopot dla pasażerów

Podchody przewoźników i kłopot dla pasażerów

GMINA ROGOŹNO. Na drogach gminy Rogoźno rywalizujący ze sobą przewoźnicy podbierają sobie pasażerów, jest bałagan, zamieszanie i dezorientacja. Zacząć jednak wypada od tego, że od 1 lutego uczniów do rogozińskich placówek oświatowych dowozi poznańska firma przewozowa – Poznański Bus.
W nieograniczonym postępowaniu przetargowym w trybie przetargu złożone zostały dwie oferty. Konsorcjum Siwiński-Czar–necki zaproponowało dowozić uczniów za kwotę 687 375 złotych. Poznański Bus za kwotę 576 tysięcy z ogonkiem, więc zgodnie z przepisami władze Rogoźna wybrały tę tańszą ofertę, tym bardziej, że przewoźnik jakim jest Poznański Bus ma doskonałą renomę i realizuje już od pewnego czasu przewozy komercyjne z Rogoźna do Obornik, z Obornik do Poznania. To ciągle nie koniec ich oferty, bo chcą też niebawem rozpocząć przewożenie pasażerów na linii Rogoźno – Ryczywół i Rogoźno – Wągrowiec.
Autobus przewożący uczniów ma prawo zabierać też innych pasażerów, który kupią bilet. O tych pasażerów trwa właśnie wojenka dwóch przewoźników.
Gdy autobus Poznańskiego Busa jedzie o określonej godzinie i staje na określonych przystankach, to dziwnym trafem krótko przed nim jedzie autobus rogozińskiego konsorcjum i najnormalniej w świecie podbiera czekających na przystankach pasażerów.
Ci do końca nie wiedzą, czy podjechał pojazd kursowy, czy nie kursowy, jaki ma rozkład jazdy i dokąd ich dowiezie. Jedni wsiadają, inni czekają na ten gminny z dzieciakami. Poznański Bus w zasadzie nie traci, bo ma zagwarantowane od gminy owe 576 tysięcy z ogonkiem, które zaproponował w przetargu. Konsorcjum Siwicki-Czarnecki bierze „coś tam za kurs” i jakby nie liczyć, każdego dnia dokłada do interesu, a może to robić do końca roku 2018. Formalnie w polskim prawie takie „dokładanie” nie jest zabronione, choć sensu na dłuższą metę nie ma.
Właściciele autobusów konsorcjum z czasem się pewnie zmęczą tą konkurencją, albo spróbują jeździć przed Poznańskim Busem też do Obornik, Ryczywołu i Wągrowca, licząc na zmęczenie konkurenta.
Sytuacja musi jednak zostać unormowana, bo pasażerowie mają od tej obfitości autobusów już zamęt w głowach i liczą na uregulowanie przez władze gminy rynku przewozów.

Podobne artykuły