Po pijanemu pod auto na rynku

OBORNIKI. Alkohol jest nie tylko wrogiem kierowców, ale i pieszych. Świadczy o tym zdarzenie, do którego doszło w poniedziałkowe popołudnie, 12 lutego ok. godz. 16:30. na obornickim Rynku. Mieszkaniec Obornik, przemieszczając się ku płycie Rynku, wszedł na jezdnię wprost pod nadjeżdżający samochód osobowy marki Honda.
Prowadząca go kobieta nie miała czasu na reakcję i żadnych szans na uniknięcie potrącenia. Potrącony mężczyzna odbił się od maski auta i upadł na ziemię. Miał ogromne szczęście, bo właśnie przechodziła nieopodal Barbara Strzępka, starsza posterunkowa powiatowej komendy policji w Obornikach. Nie miała tego dnia służby, ale policjantem jest się ponoć zawsze, więc ruszyła z pomocą. Potrącony mężczyzna skarżył się na ból w klatce piersiowej i problemy z oddychaniem. Chwilę później stracił przytomność. Pani Barbara ustaliła zanik oddechu i brak pulsu, podjęła natychmiast akcję reanimacyjną. Dzięki profesjonalizmowi posterunkowej udało się przywrócić mężczyźnie krążenie. W tym momencie podjechała karetka wcześniej wezwanego pogotowia, które zabrała rannego mężczyznę do szpitala. Tam już pierwsze badania wykazały, że mężczyzna miał w żyłach 2,5 promila alkoholu.
Zanim udało się go dokładnie przebadać i przesłuchać, musiał najpierw choć trochę wytrzeźwieć.
Z czasem dowie się, że życie zawdzięcza dzielnej policjantce.

Podobne artykuły