Budowa obwodnicy po torach wronieckich czeka – Skanska chce aneksu, wojewoda zwleka – będzie w Obornikach bałagan

OBORNIKI. Z początkiem ubiegłego tygodnia minął termin rozpoczęcia prac przy budowie obwodnicy wałeckiej przez most Wroniecki. Firma Skanska, która wygrała przetarg ogłoszony przez zarząd dróg wojewódzkich, przewidywała rozpoczęcie prac budowlanych na dzień 19 stycznia.
Wejść na plac budowy nie może, bowiem inwestor wciąż nie ma pozwolenia na budowę, które wydaje wojewoda. Powodów opóźnienia oficjalnie nie znamy, jednak warto zwrócić uwagę, że zarządca drogi to samorząd wojewódzki zdominowany przez PO i PSL, a wojewoda jest przedstawicieli PiS-owskiego rządu. Jeżeli dodać, że ruszyła kampania, by nie rzec bitwa o prymat w województwach, to jednym jest na ręką, by o drugich mówić „obiecali nie zrobili, więc zrobimy to my”.
Trzecim graczem na budowie obwodnicy jest firma Skanska, której licznik bije, więc wystąpiła do inwestora z wnioskiem o podpisanie aneksu do umowy, przedłużającego termin zakończenia prac projektowych wraz z uzyskaniem decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji w ciągu drogi wojewódzkiej nr 178 drogowej i czeka na decyzję. Goszczący w Objezierzu dyrektor ZDW Paweł Katarzyński zapewniał, że czeka już tylko na pozwolenie od wojewody, by przekazać plac inwestorowi. Na temat przedłużenia Skanskiej czasu wykonywania prac budowlanych też wspomniał twierdząc, że – raz ustalone warunki zostaną utrzymane.
Trudno dziś odpowiedzieć na pytanie czy przeszkodą do rozpoczęcia prac są powody techniczne, czy polityczne. Skanska buduje według formuły zaprojektuj i buduj. Nie ma więc obaw, że ktoś coś źle zaplanował. Paweł Katarzyński obiecał – gdy w połowie roku otrzymamy zgodę wojewody, prace ruszą – a potem ostrzegł – będzie w Obornikach bałagan – i na koniec pocieszył – miasto i jego mieszkańcy uzyskają nowoczesną obwodnicę, która przejmie ruch z centrum Obornik.

Podobne artykuły