Toast gminny 2018

Toast gminny 2018

OBORNIKI. Tradycją stało się już zapraszanie przez kolejne władze gminy na Toast Noworoczny obornickich przedsiębiorców, którzy zatrudniają mieszkańców gminy, których podatki, jak i podatki ich pracowników wpływają do gminnego budżetu. Ten budżet mimo niepodwyższania od wielu lat podatków i nienakładania na przedsiębiorców dodatkowych danin, jest coraz większy i większy, przekraczając kolejne rekordy wpływów i pozwalając na rekordowe wydatki.
W piątkowy wieczór znów zapłonęły światła w oknach historycznego pałacu Turnów w Objezierzu, gdzie dzięki uprzejmości właściciela burmistrz Obornik zaprasza swych gości, wśród których najważniejszą grupą się oborniccy przedsiębiorcy. W nastrojowo przyozdobionej sali z wielkim lustrem pojawili się licznie przybyli samorządowcy, parlamentarzyści, szefowie gminnych jednostek i przedsiębiorcy. Wszystkich powitał burmistrz Tomasz Szrama, życząc im prócz tradycyjnego zdrowia i powodzenia, także odwagi, otwartości i odpowiedzialności. Życzył odwagi, bo jak rzekł: To odwaga jest największym sprzymierzeńcem biznesu. Warto ponosić ryzyko z porażką wkalkulowaną w działania. Dla naszego samorządu w najbliższych latach takim wyzwaniem będzie partnerstwo publiczno-prywatne. Dziś realizowane z powodzeniem zarówno w krajach europejskich, jak i na całym świecie. Dla Obornik stanowi nadal jeszcze nieznany instrument realizacji publicznych zadań. Takim zadaniem jest choćby zbliżająca się przebudowa Obornickiego Ośrodka Kultury. Po roku 2020, kiedy to środki unijne nie będą dostępne na twarde inwestycje, tylko te samorządy, które będą umiały realizować je w ramach PPP będą nadal skutecznie się rozwijać.
Jak można było potem usłyszeć w wystąpieniach gości, burmistrz w ten sposób wyznaczył sposób finansowania rozwoju gminy i to w momencie, gdy wiele innych gmin wciąż zastanawia się nad sytuacją co będzie, gdy skończą się fundusze unijne.
Szrama zaznaczył: Rozpoczęliśmy, bądź za moment zaczniemy ogromne inwestycje, realizowane z wykorzystaniem środków unijnych. Wśród nich znajduje się między innymi budowa zintegrowanego dworca z rozbudowanym systemem komunikacyjnym oraz kolejnych etapów węzłów przesiadkowych w Obornikach i Wargowie, ścieżka rowerowa do Stobnicy, która mam nadzieję stanie się rozpoznawalnym szlakiem turystycznym, remont zabytkowego domu kultury tu w Objezierzu, rozbudowa przedszkola na osiedlu Leśnym, czy kolejne drogi budowane w ramach programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej. Dzięki wspólnym działaniom można osiągnąć bardzo wiele, a dowodem tego są choćby inwestycje, jakie wykonujemy wspólnie z Obornicką Spółdzielnią Mieszkaniową. W tym miejscu Szrama wskazał na siedzącą niedaleko przed nim prezes OSM Marię Pilarską, zapewniając zebranych, że czasem wystarczy, aby dwoje ludzi mających prawo podejmować decyzje miało wspólną wizję i wolę współdziałania, a powstanie wiele dobrych przedsięwzięć.
W swoim wystąpieniu Szrama wielokrotnie jeszcze odnosił się do współpracy pomiędzy samorządem i przedsiębiorcami, których wparcie jest odczuwalne, nie mniej niż wsparcie reszty obywateli gminy Oborniki na rzecz których pracuje lokalny samorząd.
Zakończywszy powitalną przemowę oddał mikrofon zaprzyjaźnionemu z gminą Oborniki i oborniczanami, senatorowi Janowi Filipowi Libickiemu, który powiedział: Od pewnego czasu samorządowcy pytają mnie, co będzie gdy skończą się fundusze unijne? Tomasz Szrama mnie o to nie pytał. On ma już plan, w jaki sposób finansować gminne inwestycje, na które czekają obywatele i które chce im zostawić po sobie.
Poseł Jakub Rutnicki, którego staraniem gmina pozyskała wielomilionowe wsparcie na budowę obiektów sportowych oraz pieniądze na ich funkcjonowanie, także nawiązał do unijnego wsparcia. – Macie odwagę, by już bez unijnych pieniędzy budować dalsze inwestycje. Ja z tego miejsca składam niski pokłon waszym działaniom, pozwalającym na tak prężny poziom rozwoju, jaki jest w Obornikach. Bywam tu często, niedawno otwierałem jedyną w Wielkopolsce najnowocześniejszą w kraju 400-metrową bieżnię. Jeżeli oborniczanie docenią pańską ciężką pracę, to będzie pan mógł działać przez kolejną kadencję.
Poseł Marcin Porzucek pocieszał, że może po roku 2020 fundusze unijne, mniejsze, ale nadal jakieś będą. W kierunku Tomasza Szramy powiedział ze szczerym uznaniem: Wasz samorząd dowodzi możliwości współpracy pomiędzy politycznymi podziałami. Zgadzam się z panem, że inwestycyjna współpraca sektorów państwowych z publicznymi to przyszłość i deklaruję swoją wszechstronną pomoc. Występujący w imieniu posła Krzysztofa Paszyka, nieobecnego ze względów rodzinnych, Andrzej Ilski odczytał list od posła, a potem od siebie dodał: Ma pan w swym programie wiele zamierzeń, znam je jako mieszkaniec tej ziemi i muszą powiedzieć, że bardzo mnie i moich znajomych cieszą. Wraz z innymi mieszkańcami mojej wsi i jej okolic chcę pani powiedzieć, tylko tak trzymać! Wśród osób, które przyłączały się do przedmówców był dyrektor zarządu dróg wojewódzkich Paweł Katarzyński. Najpierw zapewnił, że woli działać niż mówić, potem jednak powiedział to, na co zapewne wiele osób czekało: W tym roku ruszymy z budową obwodnicy Obornik na trasie Poznań – Wałcz. Jesteśmy gotowi, gotów jest też wyłoniony w drodze przetargu wykonawca. Czekamy już tylko na pozwolenie od wojewody wielkopolskiego. Jeżeli je nam wyda do czerwca czy lipca, to ruszamy z budową.
Wreszcie nadszedł czas na toast. Zwyczajem jest wyróżnienie przedsiębiorców, którzy szczególnie wyróżnili się w swojej branży w gminie Oborniki, a ich splendor spadł na całe Oborniki. W tym roku wyróżnienie otrzymali właściciele firm związanych z przetwórstwem, a to w gminie Oborniki bardzo istotna część rynku lokalnej produkcji.
Tomasz Szrama poprosił o odbiór specjalnych wyróżnień Tomasza Rembowskiego, producenta uznanych w całym kraju i poza granicami Polski soków z Domu Rembowskich. Po jak zawsze skromnym Tomaszu Rembowskim stanęła przed burmistrzem Monika Kurzawa-Gryszczenia, producentka przetworów z najlepszych owoców równie doskonałych, jak produkowane przez nasze babcie dawano, dawno temu, gdy nie było polepszaczy smaku. Kolejne wyróżnienie Tomasz Szrama wręczył Agnieszce Wiśniewskiej, właścicielce firmy Frankfood, która produkcją soków z serii Soki Dziadka Franka, opartych na własnej technologii konserwacji, podbiła polski rynek w imponująco zaskakującym tempie. Kolejnym wyróżnionym był Andrzej Żmódzki z firmy CEDC, kojarzonej wciąż w Obornikach z Bolsem. O produkcji tej firmy opowiadać nie trzeba, bo jej najwyższej jakości produkty są znane w każdym zakątku Polski i daleko poza jej granicami. Ostatnią wyróżnioną tego wieczoru byłą firma reklamowa Advert Aleksandry i Michała Skrzypczaków, która tworząc nowoczesne nośniki reklamowe promuje wyżej wspomnianych i wielu innych producentów i usługodawców.
Kolejną tradycją ostatnich dni stycznia stała się dobroczynność. Tomasz Szrama zachęcił do niej zebranych, a celem była zbiórka pieniędzy na rzecz działającego w Obornikach Stowarzyszeniu Wspólnota Wolontariuszy Hospicyjnych „Ludzki Gest”, które wraz z Fundacją „Na prostej drodze” i Spółdzielnią Socjalną „Uciec Dysforii” czynią tak wiele dobra, że trudno by opisać je w tym krótkim tekście. Spirytus movens tych organizacji, Grażyna Stachowiak, namawiała do zakupu wystawionych na licytacje fantów, by zebrać pieniądze na pomoc dla osób szczególnie jej potrzebujących, a jej organizacje znane są z tego, że nie uronią żadnej złotówki.
Sekretarz gminy Krzysztof Nowacki wraz z Krzysztofem Sroką podjęli się prowadzenia licytacji i co by nie rzec, poszło im to znakomicie. Pierwsza była rzeźba orła autorstwa Wiesława Bartkowiaka, wylicytowana dwa lata temu za całkiem pokaźną sumkę przez Tomasza Augustyna, który podarował orła do ponownej licytacji. Tym razem został sprzedany za 500 złotych. 10 razy więcej licytatorzy uzyskali za fotel rehabilitacyjny, który darczyńca nie tylko kupił, ale i podarował go fundacji „Ludzki Gest”. Fundacja otrzymała też w prezencie wspaniały tort, dzieło cukierni państwa Nawrockich, wylicytowany za 5000 przez hojną sponsorkę działalności dobroczynnej. Licytację kolejnego fotela relaksacyjnego wspierał osobistą demonstracją Krzysztof Nowacki i to tak skutecznie, że cena szybko rosła sięgając ostatecznie kwoty 2100 złotych. Zebrani chętnie się przebijali, gdy była okazja kupić pięciolitrowy gąsiorek wyrobu firmy Polskie Destylacje lub trzech przepięknych butelek nalewki w kształcie Polski z zaznaczonymi Obornikami z firmy CEDC, które uzyskały kwotę 3000 złotych. Była koszulka Kuby Błaszczykowskiego z jego autografem i koszulka Rafała Majki lub prawie pięciokilogramowa czekolada. Były też inne interesujące gadżety, jak płaskorzeźba Wiesława Bartkowiaka przedstawiająca jednego z braci Kaczyńskich. Tę kupił rad za 1000 złotych Michał Zieliński, lokalny lider PiS.
Łącznie udało się zdobyć na licytacjach niemal 24 tysiące złotych, które pomogą osobom chorym, nieporadnym czy wykluczonym.
Toast muzycznie uzupełnił zespół Quiet Baloon z Kasią Najderek, a taneczną część wieczoru Zespół Muzyczny Marrion Ala i Wojtek Jessa. Restauracja Culinaria z Bogdanowa zadbała o pyszne przekąski w doskonałym wyborze, a lokalni producenci soków zadbali o to, by nikomu w gardle nie zaschło. Toast był bowiem także okazją do spotkań i rozmów przy licznych stolikach, łączonych z czasem w wielkie fora dyskusyjne.
Jedyną smutna rzeczą tego wieczoru była farba łuszcząca się od zimowej wilgoci na ścianach szacownego pałacu. To jednak już zupełnie inna historia.

Podobne artykuły