Narzędziowy złodziejaszek

OBORNIKI. Przebywający od kilku tygodni na terenie Obornik 20-latek „zarabiał” na życie kradnąc produkty spożywcze oraz elektronarzędzia. Wpadł, bo każdy złodziej prędzej lub później wpada, a oborniccy policjanci szybko ustalili, że lista jego złodziejskich wyczynów jest, jak na młody wiek, bardzo długa.
Obornickie pasmo kradzieży skończyło się w poniedziałkowy wieczór 22 stycznia w jednym z lokalnych marketów. Nakradł tam nieco drobnych produktów spożywczych i został zauważony przez obsługę sklepu. Wezwano policyjny partol z ogniwa patrolowo-interwencyjnego, a przybyli na miejsce policjanci zainteresowali się nie tylko jego wypchanymi kieszeniami, ale i sportową torbą, na którą złodziejaszek dość nerwowo zerkał.
Okazało się, że torba jest wypchana oryginalnie zapakowanymi elektronarzędziami.
– Kiedy mundurowi sprawdzili jej zawartość okazało się, że znajdują się w niej oryginalnie zapakowane: młot udarowy, wiertarki, wiertarko-wkrętarki, prostownik samochodowy, poziomica laserowa i parę innych narzędzi ręcznych – wyliczył Paweł Witzberg, rzecznik prasowy obornickiej policji.
20-latek próbował tłumaczyć, że kupił to wszystko w innym sklepie, choć nie mógł okazać faktury ni paragonu. Nie trwało długo, gdy policjanci ustalili, że narzędzia zostały skradzione w ciągu ostatniego tygodnia z trzech obornickich marketów. Wartość elektronarzędzi przekroczyła 1100 złotych, więc rzecz cała została zakwalifikowana jako przestępstwo.
20-letni złodziejaszek usłyszał dwa zarzuty i został zatrzymany w areszcie. Policjanci pracujący nad sprawą odzyskali całość skradzionego mienia, a oskarżonemu grozi teraz do pięciu lat więzienia.

Podobne artykuły