Doradca burmistrza ukradł paliwo na stacji w Obornikach

OBORNIKI. Janusz S., eksdoradca burmistrza miejscowości Łobez w województwie zachodniopomorskim, obecnie główny specjalista ds. rozwoju i kontaktów z przedsiębiorcami, podjechał około godziny 15:40 do stacji Orlen, by zatankować gaz do wiśniowego busa marki Ford z rejestracją ZLO…, a następnie odjechał, nie płacąc rachunku.
Pan Janusz nie tylko doradza burmistrzowi Łobza, ale prowadzi też firmę transportową, operując trzema busami. Fatalnego dnia podjechał do obornickiej stacji Orlen przy ulicy Mostowej, by zatankować 32 litry gazu. Po zatankowaniu odwiedził toaletę, a następnie omijając kasę wsiadł do swego Forda i odjechał, nie uiszczając należności.
Pracownicy stacji poinformowali o tym fakcie policję, a ta rozpoczęła postępowanie. Tu trzeba wyjaśnić, że kradzież o wartości 66 złotych z groszami jest kwalifikowana jako wykroczenie, a nie przestępstwo. Choć kategoria nieco lżejsza, to i tak policjanci z Obornik skontaktowali się bardzo szybko z kolegami z Łobza, prosząc ich o pomoc prawną .
Janusz S., został wezwany do lokalnego komisariatu i przesłuchany. Tam miał się przyznać do opisanego zdarzenia, które opisał mniej więcej tak. Jechał z drugą osobą, a ta była głodna i chciała sobie kupić na stacji kanapkę. Gdy Janusz S. załatwił sprawę w toalecie założył, że wspomniana przez niego osoba nie tylko przekąsiła, ale i zapłaciła za paliwo, więc nie fatygował się do kasy. Jakkolwiek to brzmi, kradzież jest kradzieżą, cokolwiek kradnący sobie zakładał.
Sierż. Agnieszka Majchrzak w imieniu komendy powiatowej policji w Obornikach potwierdziła, iż – prowadzi czynności wyjaśniające w sprawie kradzieży paliwa przez kierującego pojazdem typu bus Janusza O.
O żadnym kanapkożercy słowa w tym komunikacie nie ma. Faktem natomiast jest to, że zaraz po przesłuchaniu, 12 grudnia Janusz S. przelał na konto stacji Orlen owe 66 złotych za gaz, co potwierdził jej szef Bartosz Perlicjan. Dla naszych czytelników cała sprawa się w tym miejscu kończy.
Dla mieszkańców gminy Łobez dopiero zaczyna. Janusz S., po ewentualnej wygranej obecnego burmistrza Piotra Ćwikły ma ponoć w planach start na fotel starosty. Jak wyborcy potraktują zdarzenie z Obornik, tego nie wiadomo, jest jednak niemal pewnym, że w karierze politycznej mu to nie pomoże.

Podobne artykuły