Remont Domu Kultury za prywatne pieniądze

OBORNIKI. Partnerstwo Publiczno-Prywatne ma już swoją historię, także i tę mniej sympatyczną, bo do PPP czasami dochodziło czwarte „P” jak prokurator. – Liczne przykłady dowodzą, że można wiele dobrego wybudować w ramach PPP bez tego ostatniego „p”, jeżeli się do sprawy pochodzi uczciwie, a nas interesuje tylko taka forma – stwierdził sekretarz gminy Krzysztof Nowacki.
Wypowiedź Nowackiego związana jest z pomysłem na przebudowę obornickiego Domu Kultury przy współpracy gminy z partnerem prywatnym, gdyż tak będzie można działać najszybciej i najefektywniej. Jeszcze dwa lata temu burmistrz Tomasz Szrama zastanawiał się nad takim układem inwestycyjnym, jednak się ostatecznie na to nie zdecydował. – Teraz pojawiły się właśnie nowe przepisy precyzujące system PPP i coraz więcej gmin z niego korzysta. Nie możemy pozostać w ogonie z tą jednak modyfikacją, że o ile inne gminy zatrudniają specjalnych pracowników do realizacji partnerstwa, ja zleciłem to sekretarzowi gminy – wyjaśnił Tomasz Szrama.
Jest nie tylko pomysł rozbudowy Domu Kultury w ramach PPP. Na ten cel zapisano już w budżecie 100 tys. złotych. Krzysztof Nowacki przywołał przykład Opalenicy, gdzie przeznaczono 30 mln na modernizacje 10 różnych budynków użyteczności publicznej. – Osiem budynków wyremontowali w ciągu roku, jak nigdy wcześniej. Pieniądze wyłożył partner, gmina ma korzyści w ramach oszczędności choćby na samej energii, a mowa o 4 mln – powiedział sekretarz Nowacki.
Procedura trwa nawet rok, warto ją jednak stosować przy inwestycji wartych powyżej 10 mln. Najpierw powstaje program, partner zgłasza uwagi, potem oblicza się w ramach dialogu korzyści polegające na oszczędności. W kolejnym kroku ogłasza się przetarg, ale jedynie w ramach firm, które przystąpiły do dialogu. Jest duże prawdopodobieństwo pojawienia się firm zainteresowanych takim partnerstwem też w Obornikach. – Procedurę zaczniemy od przygotowania projektu funkcjonowania. Potem specyfikacja przetargowa i sam przetarg. Największą korzyścią jest to, że można inwestycję wykonać szybko i bez zabezpieczanych na ten cel środków w budżecie. Partner prywatny zadba o prowadzenie obiektu przez jakieś 10-15 lat, a gmina płaci mu za korzystanie i za utrzymanie – wyjaśnił pan Krzysztof, który od pewnego czasy szkoli się w ramach partnerstwa.
Obornicki Dom Kultury wymaga modernizacji i to szybko. Jeszcze niedawno strażacy próbowali obiekt zamknąć, a dostosowanie go do wymogów pełnego bezpieczeństwa, może kosztować niewspółmiernie dużo w stosunku do obecnej wartości obiektu. Zatem wszystko wskazuje na to, że nadszedł czas przebudowy. Jedynym problemem są pieniądze i nawet nie kwota, ale miejsce, gdzie można je pozyskać z pominięciem budżetu gminy.

Podobne artykuły