Inspektor niczego nie znalazł

GOŁEBOWO. Przez wiele dni i tygodni nie słabło zainteresowanie nocną akcją wwożenia na teren kopalni żwiru w Gołębowie jakichś popiołów, późniejszymi wyjaśnieniami czy nieskuteczną interwencją straży miejskiej. Sprawa trafiła ostatecznie do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, a oborniccy radni oraz komendant straży miejskiej poprosili ich o informacje na temat tego, co stwierdził inspektor podczas wizyty na terenie kopalni.
Wojewódzki Inspektorat wyjaśnił, że inspektor był oczywiście, sprawdził oczywiście i niczego niepokojącego w gołębowskiej kopalni oczywiście nie znalazł.
W uzyskanym piśmie WOŚ przeczytaliśmy: Po przeprowadzeniu kontroli zakładu Dolaty mieszczącego się w Gołębowie, pod kątem podejrzenia zakopywania popiołów Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Poznaniu, Delegatura w Pile informuje, iż w toku kontroli i w trakcie przeprowadzonych oględzin nie stwierdzono obecności odpadów popiołów na terenie wyrobiska poeksploatacyjnego złoża kruszywa naturalnego, czyli w części, gdzie dokonywane jest wypełnianie wyrobiska poeksploatacyjnego złoża kruszywa naturalnego GOŁEBOWO MD w ramach jego rekultywacji. W odniesieniu do innych stwierdzonych nieprawidłowości zostały zastosowane sankcje w postaci mandatów karnych. W celu usunięcia stwierdzonych naruszeń w zakresie ochrony środowiska WIOŚ wyda zarządzenie pokontrolne.
Wynika z tego, że nie dzieje się w Gołębowie nic niepokojącego. Nawet jeżeli „jakieś” ciężarówki „coś” wwożą, to nie ma się czym przejmować, bo i tam się „tego” nie znajdzie.

Podobne artykuły