Komputowe starocie do wymiany

GMINA OBORNIKI. Jednym z zadań szkół podstawowych jest nauczenie dzieci i młodzieży obsługi komputerów. W obecnych realiach przypomina to uczenie dzieci pływania bez dostępy do basenu.
Komputery co prawda w szkołach są, ale ostatni ich zakup odbył się dokładnie 12 lat temu, co przy pędzącej wciąż ku przodowi technice są to czasy zamierzchłe.
Wiele wie na ten temat nauczyciel Henryk Brodniewicz, zmagający się z tym problemem na co dzień. W jego ocenie – 90% szkół nie może na swym sprzęcie realizować podstawy programowej. Dzieci mają się uczyć, a nie uczą, bo sprzęt często odmawia działania. Pozostaje forma wykładu bez użycia sprzętu, co nie jest właściwe. Stąd nasze porównanie problemu braku nowych komputerów do teoretycznej nauki pływania na sucho.
Henryk Brodniewicz doradza centralny zakup z pomocą ministerstwa oświaty, choć nie kryje swego sceptycyzmu co do szans otrzymania takiego wsparcia. Ostatni „zastrzyk pieniędzy dla obornickiej oświaty pozostał na poziomie… 200 złotych” i nie jest to bynajmniej błąd drukarski.
Pojawił się pomysł leasingowania sprzętu komputerowego, albo wypożyczenia go wraz z nowymi programami. Zdaniem Brodniewicza – warto zadziałać przez naszych posłów na osoby odpowiedzialne za oświatę w celu zdobycie dofinansowania.
Problem z pewnością jest i z dnia na dzień się pogłębia, bo starzenie się sprzętu komputerowego następuje dziś w postępie arytmetycznym.

Podobne artykuły