Z Obornik do Meksyku w towarzystwie Elżbiety Dzikowskiej

Z Obornik do Meksyku w towarzystwie Elżbiety Dzikowskiej

OBORNIKI. Ubiegłosobotnie Spotkanie Kultur wypełniło salę Obornickiego Ośrodka Kultury po same brzegi i nie jest to tylko zwrot frazeologiczny, bo część gości z braku miejsc musiała stać.
Organizator i wielki przewodnik imprezy Roman Trzesimiech przeniósł widownię za pomocą wyjątkowych gości, którymi był Marek Tomalik oraz Elżbieta Dzikowska, sinolog, fotograf, pisarka, a nade wszystko podróżniczka, która zwiedziła cały świat, niemal całą Polskę, napisała wiele książek, przygotowała wraz z mężem Tonym Halikiem ponad 300 odcinków podróżniczych „Pieprz i Wanilia” i wiele, wiele innych. Ich występ ozdobił muzycznie mieszkający od paru lat w Polsce Meksykanin z Cacacas Roman Mendez rozpoczynając spotkanie od La Bamby, 400-letniej piosenki ludowej rozsławionej przez Richardo Valenzuelę.
Pani Elżbieta opowiadała o swoim pierwszym spotkaniu z Meksykiem, o kolejnych spotkaniach z tym wyjątkowym krajem, o swym poznaniu z Tonym Halikiem, ich wspólnych wyjazdach, a równolegle swoją część opowieści wiódł też Marek Tomalik, podróżnik i muzyk, który w Meksyku koncertował, a teraz prowadzi tam wyprawy turystyczne.
Jak Meksyk to corrida, jak corrida to piosenka Młynarskiego o cwanym byku, którą wykonał z wirtuozerią Daniel Dobiegała.
Opowieści podróżników były ilustrowane filmami i zdjęciami, więc widownia mogła się bez trudu przenosić ku przestrzeniom, cywilizacjom i licznym ludom Meksyku. Zanim widownia wysłuchała kolejnych opowieści na scenie pojawili się najsłynniejsi w całych Obornikach mariachi Lechos Faronos i Marcinos Samolczykos w oryginalnych strojach i z wiązanką porywających piosenek. Wreszcze przyszedł czas na pytania, a było ich wiele, co dowodziło ogromnego zainteresowania Meksykiem. Został też rozwiązany konkurs, który był quizem rozpoczynającym spotkanie. Konkurs wygrała pani Irena z Obornik, a była nim wycieczka do Meksyku, natomiast 10 innych osób wygrało książki podróżnicze. Na koniec po autografy ustawiła się po spotkaniu ogromna kolejka, a restauracja Kuchnia i Strych serwowała tymczasem oryginalne potrawy meksykańskie. Krótkie rozmowy z obecnymi na spotkaniu dowodziły, iż impreza trafiła idealnie w ich oczekiwania, goście byli wyjątkowi, a całość warta spędzenie niemal czterech godzin w niezbyt wygodnych krzesłach sali OOK.

Podobne artykuły