Kosztorys nie z tej ziemi

OBORNIKI. Sekretarz Sitek, wielki rozbudowniczy powiatowego szpitala, nie ustaje w wysiłkach, by z nowym rokiem coś rozbudować lub dobudować. Szpitalną aptekę chce zastąpić nową i większą, a przy izbie przyjęć ma powstać nowa izba przyjęć.
Przygotowano kosztorys na nieco ponad 3 mln złotych i ogłoszono przetargi. Na początek nikt się nimi nie zainteresował. Powtórka okazała się całkiem skuteczna. Wpłynęły trzy oferty. Firma z Czarnkowa podejmie się zadań za grubo ponad 6 mln, z obornickiego Kosbudu wpłynęła oferta za 5,1 mln, a z firmy Rembudex za 5,06 mln. To wciąż dla powiatu za drogo, więc znów odwołuje przetargi, by ogłosić kolejne. Koalicja rządząca godzi się na to bez słowa, opozycja protestuje.
Piotr Desperak twierdzi, że: Obecne problemy szpitala są pokłosiem wcześniejszych decyzji o jego przesadnej rozbudowie. Zaskakuje nas wasze planowanie. Macie kosztorys na 3,5 mln, a wykonawcy zaczynają od 5,5 miliona, więc coś z tymi waszymi kosztorysami jest nie tak.

Podobne artykuły