Już nie śmierdzi

ROGOŹNO. W poprzednim numerze Ziemi Obornickiej pisaliśmy o pewnym zakładzie fryzjerskim, w którym pojawił się nieprzyjemny zapach, pochodzący od środka mającego odpędzać dziki. Tymczasem niemiły zapaszek odpędził też fryzjerską klientelę, a cała sprawa może mieć związek z bezwzględną i dość podłą konkurencją.
Właścicielka salonu fryzur skontaktowała się z naszą redakcją zapewniając, że już u niej nie śmierdzi. Była to też okazja, by wspomnieć o wiernych klientach, którzy – jak pisze pani Patrycja – wspierają nas od samego początku w trudny chwilach, a nie uciekają do konkurencji.
Jak się poskarżyła na służby – ani policja i straż nie jest w stanie określić, ani co, ani w jaki sposób zostało zaaplikowane do wnętrza salonu. Na koniec padła pochwała pod adresem redakcji: Jestem zaskoczona ogromną wiedzą na temat całego zajścia, którą Państwo posiadacie.
Cóż rzec pani Patrycjo, taka ta nasza robota, by wiedzieć możliwie najwięcej. Co jak co, ale smrodku ukryć się nie da i miło nam donieść czytelnikom, że go już nie ma i można korzystać z salonu bez żadnych ograniczeń.

Podobne artykuły