Pominięta przez system

KOWANÓWKO. Dzieci i młodzież uczęszczająca do szkół specjalnych może liczyć na organizowane przez powiaty lub gminy dowozy. Wyjątkiem okazała się pewna niepełnosprawna dziewczynka poruszająca się na wózku. Jej dowozy do szkoły specjalnej w Kowanówku nie objęły, bo bezduszne przepisy są jakie są.
Naczelnik powiatowej oświaty Paweł Drewicz wyjaśnił, że – uczennica jest objęta zajęciami rehabilitacyjno-wychowawczego. Lecz ona nie jest formalnie uczennicą, a jedynie uczestniczką zajęć. Zajęcia indywidualne dla dzieci z upośledzeniem umysłowym w stopniu głębokim odbywają się w domach i szkołach. Po zajęciach szkolnych musiałaby czekać na wspólny podwóz do domu. Może ją odwodzić któryś z rodziców. Gmina płaci w takim przypadku za przewóz. Jednak skoro nie jest uczennicą, nikt nie wie, co z nią zrobić. Ustawodawca ją po prostu pominął.
Paweł Drewicz nie pozostawił i tak już dość pokrzywdzonego przez los dziecka samemu sobie. Teraz albo gmina zorganizuje przewóz indywidualny dziewczynki, albo szkoła dostosuje czas zajęć tak, by nie czekała. W pierwszym przypadku koszt przewozu spadnie na gminę Oborniki, a w drugim na powiat. Wybrać miała matka dziewczynki, ale wcześniej decyzję podjął już ojciec drugiej takiej samej uczennicy, który na żadne zmiany w rozkładzie zajęć się nie godzi.
W tej sytuacji doszło do spotkania starosty z burmistrzem Tomaszem Szramą w sprawie podziału kosztów. Ostatecznie starosta miał przekonać burmistrza, że powiat jest na to zbyt biedny, więc płacić powinna gmina. Tomasz Szrama bez targowania się ma zamiar finansować z budżetu gminy koszt dowozu i odbioru pominiętej przez system dziewczynki.

Podobne artykuły