CEPiK nadal kulawy i pokuleje do czerwca

POWIAT OBORNICKI. Nadal nie działa należycie system Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców zwany w skrócie – CEPiK. Gdy w połowie listopada Ministerstwo Cyfryzacji oraz Centralny Ośrodek Informatyki w Warszawie uruchomiły jego najnowszą i supernowoczesną wersję 2.0. system „siadł” i nie potrafi powstać.
Jego zadaniem jest gromadzenie szczegółowych informacji na temat wszystkich pojazdów, a w przyszłości również kierowców. Dzięki zmianom, oprócz sprawdzenia danych o pojemności oraz mocy silnika, emisji CO2, daty wydania dowodu rejestracyjnego czy ważność badania technicznego, można też uzyskać informacje dotyczące m.in. przyczyn negatywnego badania technicznego przeprowadzonego w stacji kontroli pojazdów.
– Miał nam służyć, a nie służy i są z nim ciągłe problemy – skarżył się zawiadujący powiatową komunikacją naczelnik Michał Cieciora. Wedle jego relacji system raz działa raz nie, wymaga ciągłego resetowania, co sprawia kłopot pracownicom wydziału komunikacji starostwa powiatowego oraz ich petentom. Jeżeli petenci dokonują wymiany dowodów rejestracyjnych, to jeszcze pół biedy, gorzej gdy rejestrują samochody. Wówczas jest loteria, bo system raz zadziała, innym razem nie.
Pracownice wydziału muszą nierzadko „wysłuchiwać”, a są bezradne, bo to Ministerstwo Cyfryzacji narzuciło taki system urzędom w całym kraju. Gdy dotarliśmy do Ministerstwa Cyfryzacji, by zapytać jak długo może trwać ten bałagan, jego rzecznik Karol Manys zapewnił nas, że poprawa nastąpi… ale dopiero w czerwcu.

Podobne artykuły