Co by tam urządzić?

Co by tam urządzić?

OBORNIKI. Rozbudowa szpitala powiatowego doszła do momentu, że połowa jednego piętra stoi urządzona i pusta. W dawnym wewnętrznym zaplanowano bez żadnego rozeznania długoterminową opiekę paliatywną. Szpital nie dostał kontraktu i pewnie go nie dostanie, bo podobne usługi medyczno-opiekuńcze organizowane są poza szpitalami, w obiektach znacznie tańszych w utrzymaniu.
Starosta Adam Olejnik przestał liczyć na NFZ, a zaczął liczyć na Unię Europejską, która tworzy miejsca opieki nad osobami starszymi i bezradnymi. Zwierzył się, że będzie czynił starania o środki na takie usługi świadczone w pustej od roku części szpitala. Przyznał, że: Można tam zorganizować dzienny pobyt osób niepełnosprawnych i wymagających opieki.
Tymczasem podobny plan ma też burmistrz Obornik. Początkowo miał zamiar umieścić w budynku po dawnych konsumach część biur Opieki Społecznej. Gdy jednak dyrektor Hanna Kniat-Szymańska zaoponowała, bo wolałaby, aby wydział znajdował się w całości w jednym miejscu, burmistrz Tomasz Szrama zaproponował urządzić w konsumach ośrodek dziennego pobytu dla osób niepełnosprawnych i wymagających opieki, licząc także na wsparcie środkami z Unii.
W ten sposób mogą powstać w Obornikach paradoksalnie dwa identyczne ośrodki opieki, jeden droższy w utrzymaniu od drugiego, oba starające się o środki unijne. Jeżeli starosta nie dogada się z burmistrzem, pozostanie im rzut już chyba tylko monetą. Tak czy inaczej Oborniki najwyraźniej mają nadmiar pomieszczeń i deficyt pomysłów.

Podobne artykuły