Dopłacać 
czy budować?

GMINA RYCZYWÓŁ. Gmina Ryczywół dopłaca swoim mieszkańcom 1,45 do każdego metra ścieków. Dopłata dotyczy jednak tylko osób podłączonych do kanalizacji.
Zdaniem radnego powiatu Kazimierza Zielińskiego nie jest to sprawiedliwe wobec mieszkańców gminy, którzy wywożą nieczystości beczkowozami. – Rada może im przecież ulżyć, a płacą trzy razy więcej niż ci co mają kanalizację. Nie ma przeszkód formalnych, aby im dopłacać. Tymczasem jest też trzecia grupa. Bez kanalizacji i bez wywozu szamb. To grupa bardzo liczna, bo jak wyliczył Tomasz Kaczmarek – Ilość wywiezionych ścieków to zaledwie 22,3 % wyprodukowanych, a gdzie znika ok. 80 % ścieków w gminie? Tego nie wie nikt, a wszyscy się domyślają. Roman Trzęsimiech nie owijał w bawełnę: We Wiardunkach, bo Wiardunki znam najlepiej, część mieszkańców nie ma wcale szamb. Większość ścieków trafia do rowów i wsiąka w ziemię. Idąc przez wieś czuje się, ile jest ścieków odprowadzanych wprost do deszczówki.
Do Kazimierza Zielińskiego zwrócił się ze słowami: Pana myślenie jest słuszne, ale trzeba zacząć od budowy szczelnych szamb.
Wójt Renata Gembiak-Binkiewicz dodała: Mamy system dopłat do budowy przydomowych oczyszczalni ścieków. Dajemy pieniądze, by mieli taniej, a tymczasem w tym roku było tylko sześć osób, które zdecydowały się na budowę oczyszczalni.
W kuluarach można było usłyszeć, że dopłacać zawsze warto, ale do domowych oczyszczalni, tylko kto je zechce, skoro wylać do rowu lub w pole wypada najtaniej.

Podobne artykuły