Nie doczekali świąt, odeszli samotnie

ROGOŹNO, OBORNIKI. Święta kojarzą się z rodzinnymi spotkaniami. Ludzie samotni nie mają się z kim spotykać, świąteczny czas spędzają sami i dobrze, gdy przynajmniej mają sąsiadów, którzy co jakiś czas zainteresują się ich losem. W Rogoźnie, w pewnym budynku przy ul. Wielka Poznańska zauważono, że mieszkająca tam na pierwszym piętrze starsza pani nie daje znaków życia. Powiadomili o swym niepokoju odpowiednie służby. Była środa 20 grudnia, przed południem, około godziny 11. Pod dom podjechali strażacy. 86-letnia rogoźnianka nie odpowiadała na pukanie do drzwi, ani wołania, a drzwi do jej mieszkania były zamknięte.
Wezwano pogotowie, a tymczasem jeden ze strażaków wspiął się po drabinie do okna łazienki, a następnie je wybił. Wszedł do mieszkania i wpuścił tam ratowników. Kobieta niestety już dawno nie żyła.
To nie jedyny przypadek śmierci na krótko przed światami.
Również 20 grudnia, ale tym razem w Obornikach, wezwano strażaków do budynku przy Drodze Leśnej. Mieszkał tam 80-letni mężczyzna, z którym od pewnego czasu nie było kontaktu. Strażacy wyłamali zamek i sforsowali drzwi wejściowe do jego mieszkania. 80-latek także już nie żył.

Podobne artykuły