Szczytniewska w rozpadzie – bez nadziei na poprawę, ale z silnym głosem rogoźnian

Szczytniewska w rozpadzie – bez nadziei na poprawę, ale z silnym głosem rogoźnian

POWIAT OBORNICKI. Sołtys Słomowa Kazimierz Krakowiak zaalarmował o fatalnym stanie drogi szczytniewskiej. Chciał o nią zapytać zarządców, czyli władze powiatu, te jednak na owo spotkanie nie przyszły. Sołtysa pytają mieszkańcy Słomowa i Szczytna, czy droga szczytniewska zostanie przed zimą wyrównana, on nie ma niestety kogo o to zapytać.
– Można nią przejechać tylko ciągnikiem, albo samochodem terenowym – alarmował Kazimierz Krakowiak i dodał: Gdy pan Lipka spuścił wodę z drogi, wyłoniły się dziury. Przejechał pan Jeran, mieliśmy nadzieje, że się drogą zajmie, ale okazało się, że zrobił sobie tylko wycieczkę krajoznawczo-turystyczną. Tymczasem matki i babcie odprowadzające dzieci do szkół muszą ubierać kalosze lub buty rybackie. Jeżeli droga po stronie gminy Oborniki jest jeszcze jako taka, to po stronie naszej gminy od pana Lipki jest już w stanie fatalnym.
Faktycznie, obornicki odcinek miał szczęście być poprawionym po ułożeniu pod nim kanalizacji. Nawieziono ziemię i kamień, całość zagęszczono i można przejechać. Odcinek rogoziński tyle szczęścia nie miał i przypomina miejscami tor przeszkód.
Obecny na spotkaniu Gustaw Wańkowicz wyjaśnił w imieniu prawdopodobnie władz powiatu: – W tym roku pogoda jest taka, że pada i nie warto zasypywać dróg tłuczniem, bo się potopi.
Niestety, taka odpowiedź niczego nie wyjaśniła. Sołtys Kazimierz Krakowiak nie dał jednak za wygraną i pojawił się niedługo potem podczas sesji rady powiatu. Tym razem miał silne wsparcie w osobach wiceburmistrz Renaty Tomaszewskiej, przewodniczącego rady miejskiej Henryka Janusa, jego zastępcy Pawła Wojciechowskiego i brata radnego powiatu Bogusława Janusa oraz sekretarza gminy Marka Jagody.
Namawiali władze powiatu, by umożliwili mieszkańcom Szczytna i Słomowa normalną komunikację. Namawiali też, by nie przysyłać na Szczytniewską kolejny raz wyrówniarki, która jedynie przegarnia tam błoto z miejsca na miejsce, lecz wysypali na feralny odcinek warstwę kruszywa, by porządnie uwałowane na jakiś czas drogę zabezpieczyło.
Interwencja w sprawie drogi przy tak licznej obsadzie samorządowców z Rogoźna stała się okazją do dyskusji na temat „sprawiedliwości” w podziale kosztów utrzymania dróg.
Przybyli wykazali bez trudu, że największe środki powiat przeznaczył w ostatnim czasie na drogi gminy Ryczywół, nieco mniejsze na drogi gminy Oborniki, a zdecydowanie najmniejsze środki wsparły drogi gminy Rogoźno, która to gmina jest, według jej samorządowców, traktowana zdecydowanie i przy różnych okazjach po macoszemu.

Podobne artykuły