Kolejny udany jarmark

ROGOŹNO. Tegoroczny Jarmark Bożonarodzeniowy miał tylko jeden mankament. Był nim tonący w wodzie i błocie parking, przeklinany przez każdego, kto próbował wysiąść z samochodu.
Reszta udała się znakomicie, a organizatorzy zadbali o niemal wszystko (bo z wyjątkiem parkingu), nawet o ogniska, przy których ogrzewało się lub po prostu spędzało czas wiele osób.
Na najmłodszych czekała fantastyczna zjeżdżalnia. Do specjalnie przygotowanych zagród bardzo chętnie podchodziły dzieci, ale i starsi, by podziwiać kuca, alpaki rodem ze Słomowa, kózki i owieczki. Tego rodzaju świąteczna menażeria jest zawsze hitem przyciągającym uwagę, więc i w minioną sobotę jej nie zabrakło. Dla wszystkich przybyłych zostały przygotowane ciekawe animacje i szeroka oferta handlowa. Podczas, gdy starsi penetrowali stragany, ich pociechy zerkały na świętych Mikołajów i barwne widowiska. Na straganach było wszystko to, co na święta potrzebne oraz to, co się przyda do ozdoby mieszkań też po świętach. Pamiętano też o gastronomii. Ogromnym wzięciem cieszyła się w ten zimowy wieczór grochówka z kiełbasą prosto z wojskowego kotła, niestety nie dość dużego, by można było zeń skorzystać po godzinie 16-tej.
Zamiast zupy przybyłych na jarmark rozgrzewał koncert ze specjalnie przygotowanej sceny, a szczególnie podobał się koncert kolęd, śpiewanych przez uczniów pierwszej klasy wokalnej rogozińskiej szkoły muzycznej Tomasza Barańskiego. Pachniało choinkami, dobiegał głos kolęd, był nastrój i energia, wprowadzające uczestników Jarmarku w wyjątkową magię świąt. Gdyby nie załamanie pogody po godzinie 17-tej, mogło by tak trwać bez końca.

Podobne artykuły