Goźdź skrytykował władze powiatu

OBORNIKI. Można powiedzieć, że Franciszek Góźdź nie bawi się w dyplomację i gdy trzeba, to wali na odlew.
Przewodniczący młodzieżowej rady miejskiej, a jednocześnie licealista Góźdź, podczas niedawnej sesji ostro skrytykował fakt remontu sali sportowej bez żadnych konsultacji z jej użytkownikami: Nikt nie konsultował z młodzieżą remontu sali sportowej w naszym liceum ogólnokształcącym, więc wyszło jak wyszło, a tak w ogóle, to pilniejsze byłoby ocielenie budynku, bo jest w nim zimno. Na dodatek dach wymaga naprawy i izolacji.
Obecna na sesji radna powiatu Zofia Kotecka przyznała: Dach faktycznie wymaga pilnego remontu. Jednak potrzeb w powiecie jest wiele, w tym szkoła w Rogoźnie. Tam dach się niemal wali. Jest to jednak zabytek i to stwarza dodatkowe kłopoty. Zdajemy sobie sprawę z problemu z dachem, ale nigdy nie słyszałam o tym, że uczniowie w szkole marzną. Będę o tym, że szkoła może być niedogrzana, rozmawiała z zarządem powiatu. Wszystko wymaga pieniędzy, a większość z nich jest niestety kierowanych tylko na szpital.
Radna Klaudia Nowak potwierdziła fakt niedogrzania budynku. – W szkole jest tak zimno, że musimy chodzić w ciepłych swetrach.
Przysłuchujący się obradom burmistrz Tomasz Szrama poradził młodzieży, by złożyli staroście formalną skargę na piśmie. – Wtedy będzie musiał coś z tym wreszcie zrobić.
Towarzyszący mu poseł Jakub Rutnicki dodał: Temu służy ta rada, by wymuszać konsultowanie z wami tego, co was dotyczy.
Młodzież poparł także szef powiatowej oświaty Paweł Drewicz. – Pierwszą osobą, która zauważyła, że sypie się dach byłem ja i to jeszcze wtedy, gdy byłem dyrektorem liceum w latach 90-siątych.
Tu przewodniczący Franciszek Góźdź zadał samorządowcom cios, którego się zapewne nie spodziewali: Dorośli narzekają, że młodzież nie garnie się do wyborów. Moi rówieśnicy mówią do mnie wprost – A dlaczego mamy wybierać władze, skoro one nie potrafią potem nawet głupiego dachu naprawić?
Po tym zdaniu żaden z obecnych gości nie odezwał się już słowem.

Podobne artykuły