Droga do dokończenia i kłopot z mostem

Droga do dokończenia i kłopot z mostem

KOWANÓWKO. Po niedawnym artykule na temat przebudowy ulicy Sanatoryjnej wicestarosta Andrzej Okpisz dodał do listy niedoróbek tak zwane gambiony. Są to najczęściej stalowe kosze wypełnione kamieniami, chroniące filary mostów przed płynącymi rzeką kłodami czy krą.
– Warunki pogodowe nie sprzyjały przebudowie. Wysoki stan wody przeszkadzał przy niektórych pracach. Nie położyli więc gambionów, bo był zbyt wysoki poziom wody. Nie ma też jeszcze ostatniej warstwy na kładce pieszo-rowerowej, bo były złe warunki pogodowe – tłumaczył Andrzej Okpisz.
Jest też spór o pieniądze. Władze powiatu chcą „wyciąć” z należności dla wykonawcy dwadzieścia parę tysięcy za niedotrzymanie terminów. Tymczasem wykonawca chce więcej pieniędzy niż było w umowie, bo podczas wykonywania prac pojawiły się, jego zdaniem, dodatkowe trudności i było w związku z tym więcej pracy.
Jednak najgorszą wiadomością jaką przekazał wicestarosta jest informacja o złym stanie mostu drogowego w ciągu ulicy Sanatoryjnej. – Ten most jest w na tyle złym stanie, że nadaje się już do remontu. Tu warto pamiętać, że po długo trwającej budowie drogi obwodnicowej przez Rudki, wykonano kosztowną przebudowę ulicy Sanatoryjnej, będącej przedłużeniem tej drogi, a teraz okazuje się, że być może trzeba będzie to wszystko zamknąć i czekać na przebudowę mostu?
Z całą pewnością mostowi nie służą częste przejazdy po nim potężnych ciężarówek, których kierowcy zdają się nie dostrzegać ograniczenia do 12 ton. Podsumowując, Sanatoryjną przebudowano z niedoróbkami, a na horyzoncie już czai się poważny problem.

Podobne artykuły