Oborniczanka oskarżyła swojego lekarza o molestowanie seksualne

OBORNIKI. Wiele się w ostatnich tygodniach słyszy i mówi o molestowaniu seksualnym kobiet. Także w Obornikach można było o takich zdarzeniach usłyszeć, a najgłośniejszym z nich jest sprawa podejrzenia o molestowanie pewnej oborniczanki przez jej lekarza pierwszego kontaktu.
Zgłosiła to policji w ubiegłym tygodniu i czeka na rozstrzygnięcie. Jak potwierdził Paweł Witzberg z komendy w Obornikach, kobieta poskarżyła się, że jej lekarz rodzinny pod pretekstem badania wykonywał czynności będące w jej pojęciu molestowaniem seksualnym i budzące u pacjentki głęboki dyskomfort.
– Sprawa jest rozwojowa, a z uwagi na swą specyfikę nie mogę udzielić więcej wyjaśnień – powiedział oficer prasowy obornickiej policji.
Prokurator Konrad Frąckowiak przyznał, że na razie sprawdza, czy doszło do popełnienia przestępstwa. Tu mowa o artykule 199 §1 mówiącym o tym, że kto przez nadużycie zależności lub wykorzystania krytycznego położenia, doprowadza inną osobę do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej albo wykonywania takiej czynności, podlega karze pozbawiania wolności do lat 3. Prokurator przypomniał o możliwości ścigania tego typu zachować także w procesie cywilnym.
W tym ostatnim przypadku oborniczanka nie podjęła jeszcze decyzji, a nasza redakcja do tematu powróci.

Podobne artykuły