Sparta świętowała swoje 95-lecie

Sparta świętowała swoje 95-lecie

OBORNIKI. 95. rocznica powstania klubu Sparta Oborniki była doskonałą okazją do spotkania się w jednym miejscu dużej części tych, których życie było, choćby przez pewien czas, związane z klubem, a najczęściej ich serca pozostały w nim na zawsze. Jubileusz i spotkanie zorganizował komitet w składzie: Tomasz Królczyk, Zbigniew Urny, Zbigniew Gajewski, Krzysztof Nowacki, Jacek Okpisz, Katarzyna Adamska i przede wszystkim, spirytus movens jubileuszu i obornickiego sportu, człowiek, który zna osobiście niemal wszystkich związanych ze Spartą i którego zna chyba każdy oborniczanin, Tadeusz Ratajczak.
Do restauracji Marka Nogaja, pięknie udekorowanej przez Sylwię Fiołek, przybyły zacne postaci związane ze sportem, z posłem Jakubem Rutnickim, jeszcze niedawno obrońcą Sokoła Pniewy na czele. Przybyła dyrektor wydziału sportu w Poznaniu Ewa Bąk, były minister sportu Lech Drożdżyński, piłkarze ręczni Adam Olejnik i Andrzej Okpisz, maratończyk nagrodzony prestiżowym tytułem „Entuzjasta sportu” Krzysztof Nowacki, były bramkarz Henryk Brodniewicz, prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej Paweł Wojtala, piłkarz i reprezentant Polski oraz wielu, wielu innych, których długo by tu wymieniać.
– Jeżeli marzy tylko jeden człowiek, pozostanie to tylko marzeniem. Jeżeli zaś będziemy marzyć wszyscy razem, będzie to już początek nowej rzeczywistości – powiedział kiedyś biskup i wielki obrońca praw człowieka Helder Camra i do tych waśnie słów odniósł się burmistrz Tomasz Szrama, przemawiając do piłkarzy, działaczy i sympatyków Sparty Oborniki. O grubej księdze historii Sparty burmistrz mówił długo i z pasją, a jeżeliby ktoś zapytał, co łączy Tomasza Szramę z obornicką Spartą wyjaśniamy: Jego rodzony dziadek Władysław Szrama był zapalonym kibicem, działaczem, organizatorem i wreszcie prezesem Sparty Oborniki.
Tomasz Szrama zna doskonale historię Sparty i chętnie wspominał o tym, jak niegdyś prawdziwe tłumy kibiców chodziły na mecze, ale nie na obecny stadion, lecz ten pierwszy, przy ulicy Jagiellońskiej, na zapleczu tartaku Baufelda, a obecnie jest to teren w okolicach byłej fabryki mebli, ulicy Stefanowicza, ciągu garaży i bloków mieszkalnych przy 11 Listopada, czyli mniej więcej teren od ulicy Młyńskiej do Kowanowskiej patrząc.
Dopiero 85 lat temu, w roku 1932 zakończono trwającą dwa lata, zainicjowaną przez klub i magistrat budowę nowoczesnego obiektu przy ulicy Objezierskiej, składającego się z boiska do piłki nożnej oraz bieżni lekkoatletycznej.
Sparta powstała w roku 1922 i dla rozwoju obornickiego sportu była najważniejsza, bowiem od Sparty wszystko się zaczęło.
Niestety, z tamtych czasów nie zachowało się wiele dokumentów. Dowodem poświadczającym datę jego założenia, jest dyplom z roku 1947 r., w którym czytamy, że został on nadany z okazji 25-lecia istnienia Sparty. Na przestrzeni lat działały w nim sekcje piłki nożnej, piłki ręcznej, siatkówki, sekcje lekkoatletyczne, bokserska oraz szachowa. – Gdy mój dziadek Władysław opowiadał mi jak to do Obornik na mecze Sparty przyjeżdżały takie drużyny jak Borussia Berlin, ówczesny mistrz Polski Warta Poznań, czy Legia Poznań i Admira Poznań, nie wydawało mi się to czymś wielkim, dziś wiem, że takie drużyny mogły przyjeżdżać tylko do silnych ośrodków sportowych, a takim właśnie były Oborniki – wspominał Tomasz Szrama.
Sparta Oborniki miała w swojej historii kilka wzlotów i upadków. Za takie na pewno można uznać dwukrotny awans do III ligi, pierwszy w roku 1961, a drugi w roku 2008 za prezesury Tomasza Królczyka oraz trenera Mariusza Drewicza. Sparta Oborniki to także silna, jak na ówczesne czasy, kuźnia talentów piłki ręcznej, za której twórców śmiało uznać można Jerzego Kubiaka i Tadeusza Ratajczaka. Prócz nich było w historii wielu ludzi niezwykle oddanych Sparcie, poświęcających ogromne środki, czas i doświadczenie, takich jak choćby: Bernard i Tadeusz Kasperkowie, Stefan Jasnosz, Jerzy Stepka, Ireneusz Bartoszak, Krzysztof Siewruk, Czesław Łuczak, Krzysztof Woźniak, Ryszard Kamiński czy Elżbieta i Tomasz Królczykowie.
Są też ważne osoby z zewnątrz jak poseł Jakub Rutnicki, który ogromnie wsparł obornicką Spartę, będąc motorem dofinansowania przebudowy stadionu przez Ministerstwo Sportu oraz Urząd Marszałkowski i już za kilka dni nastąpi otwarcie tego obiektu po gruntowej modernizacji.
Sparta usportowiła gminę Oborniki, a wnuk jednego z jej prezesów Władysława Szramy, od 2011 r. wspiera sport poprzez przeznaczanie środków na szkolenie najmłodszych, wynagrodzenia trenerskie oraz sport seniorski. Systematycznie rozbudowuje bazę sportową, poprzez którą stwarza idealne warunki do promowania aktywnego i zdrowego trybu życia.
W miniony piątek wraz z towarzyszącymi mu osobami wręczył wszystkim sportowcom, obecnym i byłym oraz działaczom niemal dwieście okolicznościowych medali 95-lecia klubu.
Ktoś może zapyta, dlaczego nie okrągłego 100-lecia, może warto ze świętowaniem poczekać? Nie. Wśród wspaniałych postaci będących fundamentem Sparty Oborniki jest wielu takich, którzy czekać już nie mogą, a warto było ich uhonorować medalem, wspomnieniem ich zasług i wspólną fotografią wraz z kolegami. W niejednym oku błysnęła łza wzruszenia, a cały wieczór przepełniony był wspomnieniami i emocjami. Tadeusz Ratajczak wraz z Waldemarem Cyrankiem przypominali najpiękniejsze momenty chwały klubu, w tle słychać było hymn specjalnie napisany i śpiewany na cześć Sparty przez Lecha Farona, a wszystkim przyświecał napis umieszczony na awersie medalu – Oborniki moim miastem, Sparta moim klubem.

Podobne artykuły