Wizyta posłów opozycji z krytyką rządu, żywą dyskusją i biciem się w piersi

Wizyta posłów opozycji z krytyką rządu, żywą dyskusją i biciem się w piersi

OBORNIKI. Ubiegłotygodniowe spotkanie Klubu Obywatelskiego zapełniło w piątek salę konferencyjną przy obornickiej pływalni. Wśród przybyłych kilkudziesięciu osób był starosta obornicki Adam Olejnik, burmistrz Tomasz Szrama, a wśród gości wyjątkowych posłowie Jakub Rutnicki i Borys Budka. Ten ostatni był w rządzie Ewy Kopacz ministrem sprawiedliwości, a potem organizatorem biur bezpłatnych porad prawnych.
Posłowie zaczęli od pochwały działań burmistrza Obornik, a szczególnie takiej aktywności, jak stworzenie autentycznej opieki senioralnej, która stała się wzorcem dla reszty Polski i mówi się o niej już na każdym krańcu naszego kraju. Potem Borys Budka przeszedł do sedna, a było nim obecne jak i zapowiadane działanie rządzących.
Jednym z pierwszych tematów było tworzenie nowej ordynacji wyborczej. Pomijając podwójne koszty wyborów, bo mają być dwie komisje, od przyjmowania głosów i druga ważniejsza, od ich liczenia, to nowa ordynacja według posła – stworzy dwupartyjność. Obywatele nie będą mogli głosować na osobę, którą uważają za najwłaściwszą i przez siebie promowaną, lecz na partię i tych kandydatów, jakich ta partia wskaże. Według wszystkich szacunków odpowiednio długie listy zbierze PiS i PO, zatem wybierać będzie trzeba pomiędzy tymi dwoma partiami.
Borys Budka krytykował rezygnacje w gminach z jednomandatowych okręgów wyborczych oraz to, że – nie radni, lecz wybrani przez partię komisarze będą wytyczać okręgi wyborcze, nie znając terenu tak dobrze jak radni.
Był krytyczny wobec sądów, które wedle jego słów: Nie przechodzą reformy systemowej, lecz personalną. Nadal do sądów będzie trafiać 16 mln spraw, a sędziów zostanie tylko połowa. Widać to po Trybunale Konstytucyjnym, który obecnie pracuje trzy razy wolniej niż dotąd. Wskazał na, wedle niego, absurdy takie jak ten, że: rolnik polski nie może dowolnie dysponować ziemią, której cena drastycznie spadła, a państwowa Agencja Rynku Rolnego sprzedaje ją bez ograniczeń obcokrajowcom.
Budka omówił wiele wątków, od tych związanych z prawem po gospodarcze. Pomagał mu Jakub Rutnicki. Wreszcie role się odwróciły i mieszkańcy zaczęli pytać i mówić, a parlamentarzyści słuchali i odpowiadali.
Jeden z oborniczan wypomniał byłemu ministrowi grzechy zaniechania. – Mogliście postawić Ziobro przed Trybunałem Stanu, Komorowski mógł wygrać wybory, ale wasze zaniechania doprowadziły do skutków wręcz odwrotnych. Borys Budka bił się w pierś, przyznając się do popełnionych błędów.
Inny z mieszkańców ganił: Chcemy odsunąć PiS od władzy, ale nam w tym nie pomagacie. Jak chcecie to zrobić, skoro nie potraficie się porozumieć w opozycji. Wasz szef
(Grzegorz Schetyna) ciągnie nas wszystkich w ręce PiS-u.
Marek Lemański zarzucił posłom, że zbyt rzadko odwiedzają gminy i ich obywateli, by dyskutować i proponować. Usłyszał, że to fakt. – Będziemy częściej w takich miejscach jak to, by się przebić przez medialną tubę rządu, czyli media narodowe, która z miliardową dotację mówią tylko to, co im z Nowogrodzkiej dyktują, nie bacząc, jak ludzie wyśmiewają się z tak zwanych pasków.
Z sali padła też propozycja, by – europosłowie tak wpłynęli na Unię, by ta wstrzymała dotacje dla rolników, to ci przyjadą do Warszawy i rozjadą rząd traktorami.
Była to jednak wypowiedź skrajna, pozostali dyskutowali bardzo rozsądnie, z troską o kraj i obywateli. Parlamentarzyści zapytani o zmiany, które po wygranych wyborach wprowadzą, wyliczyli: zlikwidujemy urzędy wojewódzkie, oddając kierowanie krajem powiatom i gminom, bo tam obywatelom najbliżej, zmienimy podstawę programową w oświacie, by ta wróciła z XIX do XXI wieku, zmniejszymy ilość agencji rządowych, utrzymamy wsparcie społeczne poprawiając dystrybucję pieniędzy tak, by matki i na pierwsze dziecko je dostały. W naszym programie jest gwarancja łatwiejszego startu młodzieży w życie zawodowe. Stawiamy na decentralizację, demokrację i obywatelskość. Zadbamy o lepszy wzrost gospodarczy, bo publikowane dziś cyferki dotyczą wzrostu inwestycji samorządowych, które to samorządy płacą VAT natychmiast.
Gdy obydwaj posłowie ruszyli na kolejne spotkanie do Szamotuł, zebrani w sali jeszcze długo ze sobą dyskutowali.

Podobne artykuły