Maksymilian Obst czwartym zawodnikiem świata

Maksymilian Obst czwartym zawodnikiem świata

ALGAVRE, POWIAT OBORNICKI. Podczas rozgrywanego w pierwszym tygodniu listopada Rotax Grand Finals 2017 na Kartodromo Internacional Algavre, w słonecznej Portugalii, parkowianin, zawodnik Automobilklubu Wielkopolski, jeżdżący w zespole Bambini Racing Maksymilian Obst, wywalczył IV miejsce pośród 36 kierowców, zakwalifikowanych z całego świata.
Zaraz po przylocie do krainy Algavre, z apetytem na jeszcze lepszy wynik, parkowianin zaczął swój pierwszy z dwóch przysługujących mu treningów. Tam po błędzie w jednym z zakrętów, Maks wypadł z toru i przy dużej prędkości uderzył tyłem karta w barierę z opon. Pomimo tego jechał dalej, ale czasy nie były już tak dobre. Po zjeździe okazało się, że na skutek uderzenia została uszkodzona oś i rama karta co było przyczyną spadku rezultatów. Szybka i fachowa praca mechanika pozwoliła na usunięcie wszystkich usterek przed wyjazdem do drugiego, a zarazem ostatniego piętnastominutowego treningu. Wyniki powróciły do poziomu czasów osiąganych sprzed incydentu, ale czołówka jeszcze bardziej przyspieszyła, co klasyfikowało Maksa dopiero na 25 miejscu stawki. Następnego dnia nadszedł czas oficjalnych treningów (czasówek) i pierwszego wyścigu. Po porannej rozgrzewce było już wiadomym, że Maks i jego niebieska strzała, powrócili do gry. Osiągnięcie 11 pozycji było bardzo dobrym prognostykiem przed czasówką. Niestety, podczas ośmiu minut trwania wyścigu Maksymilianowi nie udało się przejechać czystego i szybkiego okrążenia, co dało mu 23 miejsce do startu w dwóch wyścigach kwalifikacyjnych. W pierwszym udało się tylko przesunąć o dwa miejsca i Maks minął metę na 21 pozycji, ale ilość wyprzedzeń i prób na jeszcze lepszy wynik była pasjonująca.
W dzień finałów już od samego rana dało się wyczuć wielkie napięcie, ale Maks był całkiem wyluzowany i optymistycznie nastawiony do najważniejszego wyścigu w jego dotychczasowych startach. Prezentacja 360 zawodników z czterech kontynentów, prawie 60 krajów, rozluźniła nieco atmosferę, ale im bliżej zgaśnięcia czerwonego światła, tym bardziej było nerwowo. No i nadeszła godzina startu, czasu portugalskiego 12:20, gdy zawodnicy wystartowali do okrążenia formującego. Światło zgasło i Maks wjechał w pierwszy zakręt jako trzeci. Na jednym z zakrętów obaj przeciwnicy go w końcu wyprzedzili. Wyścig trwa 10 okrążeń, a on był dopiero w połowie. Jechał perfekcyjnie, żadnych błędów i „hamulców” w głowie. Trzeba pamiętać, że założeniem było dostanie się do pierwszej dziesiątki i zebranie jak największego doświadczenia podczas tych zawodów. Tymczasem Maksymilian próbował wyprzedzać w każdym miejscu toru, „gryzł” kierownice i na przedostatnim okrążeniu zaatakował jadącą przed nim dwójkę zawodników. Niestety, udało im się obronić swe pozycje. Na ostatnim okrążeniu zbliżył się do nich ponownie, wchodząc na pozycję do ataku, ale rywale nie popełniali błędów i Maksymilian był na mecie V.
Tu okazało się, że kierowca, który jako pierwszy minął linię mety, został ukarany za falstart. W tej sytuacji Maksymilian po badaniu kontrolnym został sklasyfikowany na miejscu IV i to jest ogromny sukces mieszkańca powiatu obornickiego.
Nie byłoby to możliwe bez zaangażowania wielu osób, ale przede wszystkim rodziców – Artura i Edyty Obstów, dziadka Ryszarda i „menadżera” rodziny, czyli Aleksa, brata Maksymiliana, a także mechaników Jurka i Adriana, zespołu Bambini Racing, Automobilklubu Wielkopolski. Można tu jeszcze wymieniać wiele innych osób, ale mistrzem i herosem jest jednak przede wszystkim Maksymilian Obst.
Do gratulacji przyłącza się też i nasza redakcja, która śledzi karierę młodego zawodnika od niemal samego początku, przypominając poprzednie sukcesy, takie jak: I miejsce Euro Finals Rotax Max – Bruck, Austria, wicemistrz Polski czy Puchar Rotax Max Challenge Poland.

Podobne artykuły