Kobieta następnym starostą obornickim?

POWIAT OBORNICKI. Każdy, kto miał do czynienia ze starostwem powiatowym, drogami powiatu, czy obszarem działań powiatu wie, że działający w nim od powstania układ już dawno oderwał się od rzeczywistości i żyje własnym życiem, karmiąc się własnym samozadowoleniem.
Zarząd dróg powiatowych czy wydział ochrony środowiska już dawno powinny przejść gruntowną przemianę lub chociaż gruntowne wietrzenie. To prawdy oczywiste, problemem jest jedynie, kto to potrafi zrobić?
Nadchodzące wybory posadzą w radzie powiatu większość obecnych radnych, a ci zapewne znowu wybiorą ten sam zarząd, skazując znowu paru radnych na wieczną opozycję i wszystko wróci na stare, koślawe tory.
Wsłuchując się w głosy lokalnych polityków można usłyszeć, że na młodych gniewnych, którzy otworzą w starostwie okna i wywietrzą skostniały, czy jak kto woli zapleśniały układ, nie ma co liczyć, bo nikt tych młodych i gniewnych do rady powiatu nie wybiera, a jeżeli wybrał jakiegoś młodego i gniewnego, to teraz bardzo żałuje.
Ostatnio najczęściej wskazuje się więc na dojrzałość i pragmatyzm. Tu pojawiają się w wielu rozmowach takie nazwiska jak Zofia Kotecka i Renata Tomaszewska.
Zofia Kotecka już wiele razy dała się poznać jako głos rozsądku. Od zarania powiatu współtworzy koalicję, potrafi negocjować z każdym, a lata zasiadania w radzie powiatu dają jej wiedzę, jaką nie może pochwalić się prawie nikt inny.
Renata Tomaszewska, pełna energii, empatii i pragmatyzmu, wydaje się być kandydatką niemal idealną. Jeżeli po latach zarządu starostwem przez oborniczanina nadejdzie teraz czas na kogoś z Ryczywołu czy z Rogoźna, to Renata Tomaszewska jest nadal doskonałym kandydatem.
Obie panie się znają i zdecydowanie lubią. Obie wywodzą z się tych samych środowisk edukacyjnych. Fakt, że są kobietami, także jest nie bez znaczenia, bo może to złagodzić nieco powiatowe obyczaje. Obie panie mają doskonałe relacje z burmistrzami największych gmin powiatu Rogoźna i Obornik, więc taki kwartet byłby dla powiatu zbawienny, tym bardziej, że nic nie wskazuje na to, by obaj burmistrzowie mieli swoje fotele utracić.

Podobne artykuły