Narada sołtysów z powitaniem nowych i podwyżkami diet

OBORNIKI. Narada sołtysów rozpoczęła się od miłego obyczaju witania nowych gospodarzy sołectw. Zebrani powitali 25-letniego Szymona Krzysztofczyka, syna zmarłego niedawno sołtysa Niemieczkowa, obecnie najmłodszego sołtysa w gminie oraz Mariusza Kozłowskiego, sołtysa Bogdanowa, który podjął swoje obowiązki niemal z marszu i już dał się poznać jako osoba bardzo energiczna. Były kwiaty, oklaski i pamiątkowe fotografie.
Burmistrz Tomasz Szrama ocenił tegoroczne dożynki jako bardzo udane i podziękował sołtysom, bez których: tak pięknie świętować by się nie dało. Zdaniem zebranych sołtysów sobotni termin obchodów święta plonów się sprawdził i warto w kolejnych latach też w soboty świętować.
Rozmowa o święcie skłoniła sołtysów do ustalenia terminu wspólnej wigilii. Wybrano piątek 15 grudnia.
Przemysław Mączyński omówił sprawy związane z zimowym utrzymaniem dróg w poszczególnych sołectwach. Na koniec przypomniał o kończącym się terminie rozliczeń wydatków z funduszu sołeckiego.
Podczas szerokiej dyskusji o problemach wsi, sołtys Bogdanowa zaalarmował, iż wody opadowe z drogi krajowej zalewają mieszkańcom posesje. Jedna z mieszkanek Bogdanowa ma już w piwnicy ponad metr wody. Winne temu są niedrożne rowy przy szosie. Część z nich zasypano i nie odtworzono po wybudowaniu chodników.
Mokry październik przyczynił się do wielu podtopień. Zalało studnię w Wypalankach i wieś nie ma dość wody pitnej. Tomasz Szrama sądzi, że pora reaktywować spółki wodne. – Latami nie miały zajęcia, bo teren stepowiał, ale teraz leje i leje, więc trzeba zacząć gminę znów meliorować. Poparł go w tym sołtys Bąblińca. Andrzej Ilski zasugerował utworzenie gminnej spółki wodnej. Przypomniał, że są takie wsie jak Bogdanowo czy Kowanówko, gdzie nie ma żadnego rolnika – płatnika składek, a rowy są i trzeba je czyścić, więc potrzebny jest solidaryzm. Szybko okazało się, że ekspertem od melioracji jest sołtys Nieczajny Jerzy Nowak. W jego opinii problemem jest brak dokumentacji dotyczącej melioracji, a ta która istnieje, jest szczątkowa.
Pod koniec spotkania sołtysi usłyszeli o zatwierdzeniu przez władze gminy negocjowanych od pewnego czasu podwyżek diet, a na sam koniec Tomasz Szrama namawiał ich do składania wszelkich wniosków poprawiających życie w gminie, bo jak stwierdził: – Urząd Miejski to największa w gminie firma usługowa.

Podobne artykuły