Kilku klas pilnie potrzeba

OBORNIKI. W związku z reformą oświaty powstanie już w przyszłym roku problem z brakiem miejsc w obornickim Zespole Szkół im Kutrzeby. Koniecznym będzie zwiększenie ilości klas o co najmniej cztery sale. Obecnie w szkole jest 17 klas i 17 sal lekcyjnych. Skutkiem reformy zapotrzebowanie może powstać nawet do 26 oddziałów. Według dyrektora Molskiego brakuje siedmiu sal lekcyjnych, ostatecznie choć czterech.
Komisja oświaty rady powiatu analizowała problem i ustaliła, że wyjścia są trzy. Władze powiatu mogą kupić budynek po telekomunikacji, to jednak może być jednak rozwiązanie bardzo drogie i mało praktyczne, bo budynek oferuje powierzchnię znacznie większą niż potrzebuje szkoła. Drugim wyjściem jest wynajęcie od gminy pawilonu przy Szkole Podstawowej nr 2. Odpowiedź gminy łatwo odgadnąć, mając wiedzę, że miejsc w obornickich podstawówkach jest na styk. Wreszcie pozostaje wyjście trzecie. Trzeba będzie dobudować do szkoły budynek z czterema salami lekcyjnymi. To jednak koszt sięgający dwóch milionów złotych. Zygmunt Dyczkowski poradził, aby się zwrócić po pieniądze do minister oświaty, która wielokrotnie zapewniała publicznie, że rząd ma pieniądze na skutki reformy i chętnie nimi wesprze potrzebujące placówki.
Pomył może i dobry, ale mało realny, pozostanie więc budowa. Zdaniem radnych, jak już budować to razem z warsztatami. Czy powiat uwikłany w niekończącą się rozbudowę szpitala udźwignie takie zadanie, wielu radnych w to wątpi. Niektórzy z nich już zakładają, że w przyszłym roku dyrektor będzie musiał wywiesić na drzwiach kartkę z napisem – wolnych miejsc nie ma – i pogodzić się z realiami.

Podobne artykuły