Obornicki szpital dla wszystkich z UE

OBORNIKI. Nasz niedawny artykuł „Ginekologia bez limitu” wywołał wiele komentarzy, w tym także reakcję ze strony osoby decyzyjnej obornickiego szpitala. Potwierdziła ona, że działanie oddziału ginekologicznego jest całkiem prawidłowe i zgodne z przepisami. Osoba pisząca do naszej redakcji podkreśliła, że oddział ginekologiczny może przyjmować w obornickim w szpitalu każdą osobę spoza gminy i powiatu, nawet każdą osobę z Unii Europejskiej.
To fakt, który zauważyliśmy także i w naszym artykule, choć trzeba mieć świadomość, że dla wszystkich limitu niestety nie wystarczy. Wygrywają tu czasami pacjentki, które dostały się na oddział a przegrywają oborniczanki, dla których limitu już nie wystarczyło.
Wszystko to dzieje się zgodnie z prawem, ale oborniczanie mają przecież prawo wiedzieć, że pieniądze z ich podatków, przekazywane na rozbudowę i dofinansowywanie szpitala, nie zawsze będą służyły im, czasem poznaniankom czy innym obywatelom i obywatelkom Unii, którzy się załapią na wolne łóżko i leczenie.
Taki był też tembr skargi, jaka do nas wpłynęła od pewnej oborniczanki, która się na oddział nie dostała. Nie było naszą intencją krytykowanie działania żadnego z lekarzy, bo mają prawo czynić tak jak czynią, jednak ma to swoje konsekwencje.
Przykładem może być skromny limit endoprotez, z których niewiele trafiło w obornickie biodra. Kryteria przyznawania przyjęć do szpitali są tak samo podobnie niepoznawalne jak wyroki boskie. Jeżeli oborniccy podatnicy nadal jeszcze sądzą, że ofiary finansowe z gminnych budżetów na rzecz obornickiej lecznicy będą służyły głównie im i ich najbliższym, powinni ten pogląd szybko zrewidować.

Podobne artykuły