Samochód na monitorowanym parkingu, nowoczesne pociągi z klimatyzacją i internetem, bilet przez telefon – 120 kilometrów na godzinę do Poznania

Samochód na monitorowanym parkingu, nowoczesne pociągi z klimatyzacją i internetem, bilet przez telefon – 120 kilometrów na godzinę do Poznania

OBORNIKI. Niedawno pisaliśmy o imponującym tempie z jakim realizowana jest kompleksowa przebudowa linii kolejowej Poznań-Piła. Aby szczegółów było więcej i łatwiej się było o nie dopytać, poseł ziemi obornickiej Krzysztof Paszyk zaprosił do Obornik osoby posiadające największą wiedzę na ten temat. Przybyli Henryk Szczefanowicz, wicedyrektor Departamentu Transportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, Włodzimierz Finke – główny specjalista Wydziału Transportu Kolejowego Dep. Transportu UMWW, Piotr Sawicki – Dyrektor Projektu w konsorcjum firm PORR, Dariusz Bałoniak – kierownik Działu Sterowania Ruchem Kolejowym PORR oraz Andrzej Wach, będący doradcą zarządu PORR. Wszyscy oni znają doskonale projekt autorstwa samorządu wojewódzkiego i kolejne etapy jego realizacji.
Henryk Szczefanowicz wyjaśnił: Zaczęliśmy od infrastruktury. Udało się nam dogadać z PKP, właścicielem infrastruktury kolejowej. Mieliśmy już studium wykonalności, do którego dopłacił samorząd wojewódzki, a warto wiedzieć, że koszt przebudowy wynoszący ponad 600 mln w 85% jest finansowany przez urząd marszałkowski ze środków WRPO.
Zlecający jest zadowolony z wykonawcy, jakim jest notowane na giełdzie wiedeńskiej konsorcjum firm o nazwie PORR Polska. Prace dzięki doskonałemu usprzętowieniu są wykonywane w bardzo dobrym tempie. Jedna z maszyn już zjechała z trasy, bo jeden tor jest ułożony. Teraz trwa układanie i zagęszczanie podsypki. Bogdanowo będzie nowym przystankiem ekipy, a prace wkroczą na ziemie obornicką. Szczególnie tu będzie podniesiona prędkość przejazdu pociągów.
Andrzej Wach zauważył: To kolejny kontrakt na tym terenie, ale największy. Duże wyzwanie, a szalenie ważnym dla nas jest współdziałanie ze wszystkimi. Marszałek Jankowiak, jako jeden z niewielu, skierował na ten projekt tak ogromnie środki. Zmodernizowaliśmy wcześniej linię do Wągrowca, teraz ilość przewożonych tam osób jest wielokrotnie większa niż przed modernizacją i podobnie zapewne będzie w Obornikach. W maju tego roku zaczęliśmy od „projektuj i buduj”, w październiku jest już ogromny postęp i duże wyprzedzenie, tak mocno oczekiwane przez społeczeństwo.
Tempo prac jeszcze bardziej uszczegółowił kierujący projektem Piotr Sawicki – W sierpniu uzyskaliśmy pozwolenie na budowę i natychmiast ruszyły prace, które potrwają do 20-22 listopada. Etapem drugim będzie linia jednotorowa. Te będziemy przebudowywać do 15 marca. 4 maja zamkniemy most w Obornikach na Warcie i rozpoczniemy jego remont, a pasażerów będzie przewozić komunikacja drogowa. Trzeci etap, to odcinek Oborniki-Piła. Przebudujemy tam torowisko i perony, Najgorsze 25 km torów maszyna robot wymieni w ciągu 14 dni. Potem kolejny odcinek 60 km. Marzec-czerwiec 2019 wyremontujemy dwa odcinki toru drugiego. Kolejne zadanie to wybudowanie w Poznaniu centrum sterowania ruchem. Całym ruchem będą sterować 2 osoby. Pod torami ułożymy światłowody, zapewnimy energetykę dla każdego z peronów, a razem ich będzie 9,5 km i wszystkie 34 perony nowe, wszystkie oświetlone z automatyką zapowiedzi. Będzie unowocześnionych 75 przejazdów kolejowych, w tym na 45 pojawią się nowe urządzenia automatycznego zabezpieczenia.
Piotr Sawicki długo wymieniał liczby i miejsca, wyliczał ilości szyn i kruszywa. Dla pasażerów najważniejsze będzie zapewne to, że modernizacja torowiska i sieci zasilającej umożliwi jazdę z szybkością do 120 km na godzinę. 93 rozjazdy o znacznie wydłużonych szynach nie będą powodować zwalniania pociągów. Mimo nowych przystanków podróż miedzy Piłą a Poznaniem skróci się do końca grudnia 2019 roku o 46 minut.
Przy osiedlu w Bogdanowie powstanie tradycyjny, 200-metrowy peron z pełnym wyposażeniem i dogodnym dojściem. Tu Andrzej Wach zauważył, że: Sprawą samorządu jest teraz to, by przy tym peronie powstał monitorowany parking, bo dopiero wówczas będzie sukces.
Spotkanie było okazją, by zapytać osoby kompetentne o to – dlaczego na obornickim odcinku nie jest od razu budowany drugi tor. Krzysztof Paszyk wyjaśniał: Były wątpliwości, co do wyrównania dwutorowego uzupełnienia. Ostatecznie wyszło na to, że przy właściwej organizacji przejazdów wystarczy jeden tor dla dobrej komunikacji, a drugi tor podniósłby koszt o 100%, nie zwiększając istotnie ilości i tempa przejazdów. Włodzimierz Finke dodał: Drugi tor może w przyszłości zaistnieć.
Zapytaliśmy też o szansę modernizacji linii kolejowej na odcinku Wągrowiec-Czarnków. Usłyszeliśmy, że: to nie modernizacja tam potrzebna, ale konieczna jest odbudowa linii od podstaw. Koszt tego typu modernizacji jest ogromny, bo ta linia nie nadaje się już do nowych rozwiązań kolejowych. Jej przebudowa to razem minimum 150-180 mln złotych, potem będzie kosztowne jej utrzymanie. Jeśli Unia nas wesprze, a potrzeba będzie, to można o tym rozmawiać po roku 2025. Tymczasem wciąż brak nam danych co do ewentualnego strumienia podróżach. Marszałek Jankowiak proponował samorządom badanie tej liczby.
Dopytywaliśmy się także o tabor na przebudowanej trasie z Rogoźna przez Oborniki do Poznania. Dyrektor Henryk Szczefanowicz zapewniał: Firma PESA już buduje nowy tabor. Musi być nowy i dobry, bo komfort jest ważny. W roku 2018 wszystkie przewozy będą realizowane nowym lub zmodernizowanym taborem. Tabor jest przypisany do konkretnej linii. Jest dedykowany do jej możliwości. W przypadku linii Rogoźno, Oborniki, Poznań optymalnym będzie tabor mogący rozpędzać się do 120 km/h.

Wiele wskazuje więc na to, że już za niedługi czas będzie można zostawić swój pojazd na monitorowanym parkingu, wsiąść do nowoczesnego pociągu podjeżdżającego na peron co godzinę, z wagonami wyposażonymi w klimatyzacje i internet, kupić bilet telefonem i pomknąć 120 kilometrów na godzinę do Poznania, a później w podobny sposób wrócić do domu. Brzmi to jak bajka, ale przecież się dzieje, a nasza redakcja będzie się temu bacznie przyglądać.

Podobne artykuły