Wystarczyło jedno pstryknięcie wyłącznikiem

OBORNIKI. Swego czasu jeden z naszych czytelników sugerował wyłączenie sygnalizacji świetlnej u zbiegu ulic Czarnkowska i Ks., Szymańskiego. Pan Karol wyliczył, że światła są tylko włączone 9 godzin w ciągu doby przez 5 dni, a więc 45 godz. tygodniowo. Stanowi to tylko 27%  czasu. (7 dni x 24 = 168 godz.). Wynika z tego, że prawie 3/4 czasu światła są wyłączone i nic złego się nie dzieje. Po prostu kierowcy są solidarni i się wpuszczają.
Tu trzeba wyjaśnić, że teren ma dwóch gospodarzy. Pierwsza z ulic jest drogą wojewódzką, jednak znalazł się i na to sposób. Problemem zajął się poseł Krzysztof Paszyk. Poprosił marszałka województwa wielkopolskiego o wydanie polecenia, by owe światła na próbę wyłączyć. Jednocześnie burmistrz Tomasz Szrama zwrócił się do zarządcy drogi z Czarnkowa o wyłączenie świateł choćby na czas remontu ulicy Sanatoryjnej i co się z tym wiąże, ograniczenie ruchu na małej obwodnicy przez Rudki.
Światłą wyłączono w ubiegły czwartek a pierwsze obserwacje już pokazują, że pan Karol miał rację, bo ruch się upłynnił a korki zmalały. Wygląda na to, że wystarczyło jedno pstryknięcie wyłącznikiem, aby usprawnić ruch w mieście. Dlatego namawiamy naszych czytelników do przysyłania na adres kiwertz@oborniki.com.pl swoich spostrzeżeń jak można po Obornikach jeździć łatwiej i sprawniej, bo może takich prostych rozwiązań jest więcej, więc chętnie zainteresujemy nimi zarządców.

Podobne artykuły