Zawrotne tempo kolejarzy i obornicki most z mało znaną historią

Zawrotne tempo kolejarzy i obornicki most z mało znaną historią

OBORNIKI. Trwa w najlepsze przebudowa szlaku kolejowego Poznań-Piła. Wymieniane ekspresowo tory zbliżają ekipę kolejową do Obornik. Potężny kombajn kolejowy zastępujący pracę 60 robotników demontuje, tnie i ładuje na platformy stare tory wraz z podkładami, a w ich miejsce układa betonowe podkłady, na nich nowe szyny, zagęszcza nasyp, a wszystko to w tempie kilometra dziennie.
Osobnym zadaniem inżynierskim będzie remont wysłużonego mostu kolejowego nad Wartą.
Mało kto zna jego historię. Most po wojnie trafił do Obornik z Czerwińska. Gdy po wojnie Obornikom potrzebny był most, „ktoś” zauważył, że w Czerwińsku, leżącym nad Odrą nieopodal Zielonej Góry są dwa solidne poniemieckie mosty, więc jeden można zdemontować, a pociągi będą nadal jeździć. Jak postanowiono, tak też uczyniono.
Most trafił w elementach do Obornik, tu go zmontowano nad Wartą, a że był już „używany” i nieco wyeksploatowany założono, że jeszcze parę lat posłuży. Posłużył siedem dziesięcioleci i służyć będzie nadal, choć wymaga solidnego remontu. W przyszłości ma obok niego pojawić się drugi most z osobnym torem, ale to już zupełnie inna historia.

Podobne artykuły