Naobiecywał i cisza

LIPA. Zamieszanie wokół rowu w Łaszczewcu, o czym piszemy szerzej w innym miejscu, przypomniało mieszkańcom południowych terenów gminy Ryczywół o tonącej po opadach Lipie.
Radny Dariusz Grządzielewski reprezentujący mieszkańców Lipy i okolic zauważył: Łaszczewiec, to poważny problem, ale nie zapominajmy o Lipie i jej problemach, a zwłaszcza obietnicach.
Tu przypomniał zebranie wiejskie, podczas którego radny i członek zarządu powiatu Robert Zimny solennie obiecał lipianom prace nad odwodnieniem drogi przebiegającej przez wieś oraz zmeliorowanie miejsc najczęściej zalewanych po opadach: Zimny obiecał nam to zorganizować, tymczasem nic się nie ruszyło – stwierdził Grządzielewski, a inny radny powiatu Kazimierz Zieliński skwitował rzecz całą słowami: Zimnego trzeba ominąć i zacząć ustalenia od nowa. Barbara Boch poparła stwierdzenie przedmówcy: Zapraszałam Zimnego wiele razy do Lipy, ale nas omija. Nie warto z nim poważnie rozmawiać.
Kolejna mokra jesień i zima znowu uprzykrzy życie lipianom, a pomocy znikąd nie widać.

Podobne artykuły