Przeliczyli się o 56 groszy

BUDZISZEWKO. Stowarzyszenie Natura działa w Budziszewku bardzo prężnie, traktując z dbałością swych członków, głównie mieszkańców Poznania i okolic posiadających domki letniskowe nad jeziorem Budziszewskim. Organizuje się i zgłasza nierzadko interesujące projekty.
Niestety, pietą achillesową jest brak dbałości o terminy i wszelkiego rodzaju rozliczenia. Pierwszą wpadką była próba odwołania sołtysa Budziszewka Zbigniewa Nowaka, gdyż pomimo ogromnej organizacji osób i szerokiemu piarowi zabrakło im do celu zaledwie jednego, jedynego głosu.
Stowarzyszenie miało zamiar wystawić w czasie dożynek w Gościejewie stragan, na którym promowałoby swą działalność, a jego członkinie częstowaliby dożynkowych gości wybornymi kluseczkami. Niestety, nie złożyli w wyznaczonym terminie zapotrzebowania na ów stragan i „wypadli” z listy, bo cały układ stoisk był już zaplanowany i w realizacji.
Działacze stowarzyszenia postanowili poskarżyć się na tę sytuację radzie miejskiej. Przybyli jednak na sesję rady… 20 minut po jej zakończeniu.
Ostatnią wpadkę odnotowali podczas tworzenia alternatywnego dla sołeckiego sposobu rozdysponowania funduszu sołeckiego. Sołtys wraz z radą sołecką zaplanowali przeznaczyć większość środków z budziszewskiego budżetu na drobne inwestycje oraz utrzymanie wsi, nie pomijając organizacji imprez integracyjnych.
Członkowie stowarzyszenia skupili się generalnie na przeróżnych imprezach integracyjnych oraz wydatkach, ich zdaniem najpotrzebniejszych. Zebrali większą grupę osób niż sołtys i wygrali głosowanie nad wyborem pomiędzy obydwoma preliminarzami wydatków.
Odnieśliby tym razem zwycięstwo nad grupą sołtysa, gdyby lepiej przyłożyli się do podliczenia zaplanowanych przez siebie zakupów. Pomyłka była znikoma, bo zalewie o 56 groszy. Jednak pomyłka to pomyłka i projekt rozdysponowania funduszu został odrzucony przez skarbnika gminy jako obarczony błędem.
Trzeba było ponownie się zebrać, gdzie w bardzo niemiłej, by nie rzec „bojowej” atmosferze, głosowano ponownie nad obydwoma projektami. Tym razem zwyciężył ten sołtysa i rady sołeckiej. Jeden z uczestników zebrania parafrazując tytuł znanego filmu skomentował to następująco: Ruszają owszem dziarsko, ale lądują zawsze o jeden most za daleko.

Podobne artykuły