Odebrali niedokończone prace?

Odebrali niedokończone prace?

GORZEWO. Pod koniec tygodnia starostwo powiatowe miało dokonać odbioru przebudowywanej drogi Ludomy-Ryczywół. Według naszych informacji odbioru nie dokonano na samej drodze, lecz w budynku starostwa, co jest przypadkiem dość nadzwyczajnym i zastanawiającym, To jednak nie koniec, bo odebrano drogę jeszcze niedokończoną. Zostało na niej wciąż wiele prac do zrobienia i wiele miejsc do uprzątnięcia, a niektóre już wykonane „dzieła” trzeba będzie poprawić lub pogodzić się z poważnymi niedoróbkami, co jest najbardziej w tym przypadku prawdopodobne.
Do naszej redakcji dozwolili mieszkańcy Gorzewa i Łaszczewca zaniepokojeni tym, że woda z rowów, którym nie zapewniono odpływów, wylewa się na pola, czyniąc je niezdatnymi do upraw. Sprawdziliśmy. Nowy przepust jest całkowicie niedrożny i woda zalała rowy i ich pola. Skrzyżowanie drogi jest nadal niedokończone, a na poboczu zostały do usunięcia karcze i drzewo, których korzenie pozostawione tam nadal, prędzej niż później rozsadzą świeży asfalt, niszcząc drogę wybudowaną za ciężkie miliony.
Poproszona o komentarz do całej tej sytuacji wójt Ryczywołu przypomniała obietnicę daną jej publicznie przez wicestarostę Andrzeja Okpisza, iż wszystkie korzenie z pobocza po stronie drogi, gdzie nie ma światłowodów, zostaną usunięte. Niestety, są nadal tam gdzie były i to pomimo rzekomego zakończenia prac.
Pospieszny odbiór drogi mógł mieć związek z upływem terminu zakończenia wszystkich prac, a jego niedotrzymanie groziłoby naliczeniem wysokich kar umownych.
Zdaniem jednego z radnych powiatu – w starostwie istnieje dziwny układ, który na takie rzeczy pozwala. Konieczna jest wymiana całego zarządu, by wreszcie wróciła normalność.
Przebudowa drogi Ludomy-Gorzewo miała cieszyć mieszkańców tych wsi, tymczasem sprawia im jedynie same zmartwienia.

Podobne artykuły