Kłopotliwa rozbiórka

ROGOŹNO. Na ulicy Rzeźnickiej w Rogoźnie została sprzedana połowa budynku bliźniaczego. Nabywca rozebrał swoją część, a sąsiedzi pozostający w gminnej części budynku zostali z nieocieploną ścianą bez podstawowej nawet izolacji. Sama ściana jest tak lichej kondycji, że wręcz grozi zawaleniem. Na domiar złego skutkiem rozbiórki u pozostałych mieszkańców pojawił się na ścianie ich lokalu grzyb i rozrasta się nadal. Życie w takich warunkach jest prawdziwa gehenną, więc lokatorzy szukają pomocy gdzie tylko mogą.
Zarządzający miejskimi zasobami lokalowymi Marek Mysłek twierdzi, że sprawę zna. Pisał do właściciela rozebranego bliźniaka, ale nie uzyskał żadnej odpowiedzi. W starostwie powiatowym dowiedział się, że rozbiórka była legalna i za zgodą inspektora nadzoru budowlanego.
Ten rzecz zignorował i nie nakazał wnioskodawcy zabezpieczenia ściany budynku przyległego. Nadchodzi zima i trudno sobie wyobrazić życie lokatorów pozostawionych samych sobie z cienką, kruchą i zagrzybioną ścianą. Sprawą zainteresował się radny Sebastian Kopidura. Uważa, że nie można przejść z problemem pozostawionych samych sobie lokatorów do porządku dziennego i trudno się z nim nie zgodzić. Chce on, aby władze gminy jakoś pomogły.
Na razie nie dowiedzieliśmy się jaka będzie reakcja władz i co gospodarze zasobów gminnych mogą w tej sprawie zrobić, a do zimy coraz bliżej.

Podobne artykuły