Nowa droga w Uścikowie z odrobiną niedociągnięć

Nowa droga w Uścikowie z odrobiną niedociągnięć

UŚCIKOWO. O nowej drodze w Uścikowie pisaliśmy już na naszych łamach w kontekście trudności związanych z nadmiarem wody. Koniecznym się stało podniesienie jej poprzez 15 centymetrowej grubości nakładkę betonową, co drogę nie tylko zabezpieczy przed podtopieniem, ale i dodatkowo wzmocni jej udźwig. Innym problemem były przypadki nieuprawnionego wejście paru posesji na grunt gminny. Wreszcie udało się całość dzieła doprowadzić do szczęśliwego końca i drogę ogłoszono za otwartą. Ma ona kształt litery „C” i znajduje się po prawej stronie w drodze do Szamotuł. Przyjęcie inwestycji od wykonawcy dokonał burmistrz Tomasz Szrama w asyście sołtysa Pawła Dregera, który o przebudowę drogi intensywnie zabiegał, szefa dróg gminnych Przemysława Mączyńskiego oraz niezastąpionego inspektora nadzoru Zdzisława Solisa, który nadzorował wszystkie prace.
Dzieło wypadło całkiem dobrze, choć do „doskonałego” mu jeszcze wiele brakuje. Podczas odbioru stwierdzono fragment spękanego asfaltu. Stało się to skutkiem złego zagęszczenia podłoża po wykopie, w którym ułożono kabel do zasilania przydrożnych lamp. W innym miejscu utwardzenie pobocza przy parkanie jednego z mieszkańców było tylko połowiczne, na co zwrócił uwagę sam mieszkaniec a Szrama poprosił o odnotowanie tego do poprawki. Wreszcie odbierający zastanawiali się nad lepszym zabezpieczaniem drogi na łuku przy stawie, gdzie są owszem barierki, ale jest też między nimi luka. Jak na tak długi odcinek i trudności pogodowe drogę można uznać za całkiem udaną i z dużym potencjałem. Już stoi przy niej wiele nowych domów a puste działki z pewnością zachęcą do budowy przyszłych inwestorów. Ten teren ma bowiem wszystkie media, w tym wygodną i dobrze oświetloną drogę. Lampy co prawda jeszcze nie świecą, ale ENEA nigdy się nie spieszy z podłączeniami, więc przyjdzie mieszkańcom uzbroić się w cierpliwość.
Przy okazji odbioru udało się wyjaśnić kwestię szerokości wjazdów na posesje. Ten problem niedawno wnieśli rolnicy z Gorzewa, którzy chcieli by poszerzono ich wjazdy, bo nie mieszczą się e w tych wybudowanych ciężkim sprzętem. Usłyszeli, że wjazd nie może być szerszy od samej drogi, więc nic się nie da zrobić. Tymczasem z podobnym problemem zwrócili się do wykonawcy rolnicy z Uścikowa, którym wjazdy na posesje zostały wybudowane takie szerokie o jakie wnioskowali. Za każdy metr ponad szerokość drogi zapłacili sami a gmina wydała im na to zgodę. – Dlaczego byśmy mieli takiej zgody nie wydać. Władze gminy nie mogą swoim mieszkańcom utrudniać życia, a wręcz przeciwnie, powinny im służyć – skomentował rzecz całą Szrama a poproszony o rozstrzygniecie niekwestionowany ekspert w dziedzinie drogownictwa Zdzisław Solis potwierdził, iż: nie ma powodów do ograniczania komuś wjazdu, gdy ma on zgodę zarządcy drogi i sam za poszerzenie zapłaci.
Droga została oddana do użytku a drobne niedociągnięcia mają zostać naprawione już niebawem. Wśród osób, które dziękowały burmistrzowi i sołtysowi za ucywilizowaniem tej części Uścikowa był 72 letni Andrzej Chudziak, który prace pochwalił i stwierdził – będzie mi teraz łatwiej odwiedzać mieszkającą tu córkę, co po opadach deszczu było to dla mnie zawsze bardzo trudne. Jeszcze tylko mieszkańcy, którzy „weszli nazbyt w drogę:” przestawią parkany i usuną zaszłości, a dzieło będzie skończone.

Podobne artykuły