Dom kultury do zamknięcia?

OBORNIKI. Po uznaniu przez strażaków stanu obornickiego żłóbka za niebezpieczny, przyszła kolej na obornicki dom kultury. Faktem jest to, że to budynek wiekowy i po przejściach. Dawne, przestarzałe technologie i czas zostawiły na nim swe piętno, więc strażacy znaleźli w nim wiele znaczących uchybień wobec bezpieczeństwa pożarowego.
Z ich zaleceń wynika, że z sali widowiskowej trzeba usunąć wszelkie elementy łatwopalne. Problem jest jednak taki, że sala widowiskowa składa się niemal z samych elementów mogących płonąć. Jeśli się je usunie, zostaną gołe mury. Na dostosowanie się do wszystkich zaleceń pokontrolnych dyrektor OOK ma czas do marca. Jeśli nie dotrzyma terminu, strażacy zarządzą zamknięcie obiektu.
Dla władz gminy tak krótki czas i wysokie koszty dostosowawcze stanowią nie lada problem. Jak dowiedzieliśmy się w murach magistratu, na wykonanie najpilniejszych prac trzeba będzie wysupłać z budżetu od 120 do 200 tysięcy złotych. Taki wydatek w obliczu planowanej przebudowy domu kultury wydaje się nieracjonalny. – Może zaraz po zamknięciu żłobka trzeba będzie zamknąć dom kultury, przenosząc jego działalność z nadejściem wiosny do parku – usłyszeliśmy komentarz dość sarkastyczny, ale bliski prawdzie.

Podobne artykuły