Deszczowe kłopoty

GMINA ROGOŹNO. Deszczowe lato i związane z nim zalania piwnic oraz posesji skłoniły do pytań o to, czy woda z zalanych przez opady miejsc to ściek czy deszczówka i czy może trafić do ścieków komunalnych. Na te i im podobne pytania odpowiadał prezes spółki Aquabellis, Witold Goszczyński: Średnio dziennie płynie do oczyszczalni 1300 do 1500 metrów, a po opadach spływa nawet do 4200 metrów sześciennych. Te ścieki nie powinny być wpompowywanie do kanalizacji sanitarnej. To nie są ścieki bytowe. Powinny one trafić do kanalizacji burzowe, a nie sanitarnej.
Deszczowe kłopoty skomentował też burmistrz Roman Szuberski: W związku z wyjątkowymi opadami ponieśliśmy znaczne nakłady. Na same wyjazdy wydaliśmy ponad 40 tys. Nasze pojazdy pożarnicze ruszały na teren innych powiatów, ratowały nawet skutki nawałnicy w Gnieźnie. Paradoksem jest to, że im lepiej doposażmy nasze OSP, tym więcej kosztują nas wyjazdy do sąsiadów. Pieniędzy na wyjazdy się kurczą i może ich nie wystarczyć, jeżeli nadal będzie tak padało. Może zajść potrzeba szukania dodatkowych środków w budżecie, a jeżeli się to nie uda, nawet postawienie naszych pojazdów w stan spoczynku.

Podobne artykuły