Staw do dzierżawy, o ile sołtys się zgadza

CHUSTOWO. Pewien mieszkaniec Chrustowa chce kupić staw. Znajduje się on w owej wsi i spływają tam wody opadowe z drogi.
Z jednej strony staw miałby gospodarza z pożytkiem dla wszystkich, a z drogiej strony te wody muszą gdzieś płynąc, a staw to ich jedyny basen. Nad problemem pochyliła się komisja terenowa rady miejskiej, której członkowie wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec ewentualnej sprzedaży stawu.
Podczas dyskusji powoływali się na przykład Kowanówka, gdzie wody opadowe z ulicy Sosnowej spływały do stawu, aż jego właściciel ten spływ zablokował, a wody zalały drogę i zalewają ją nadal.
By uniknąć podobnej sytuacji komisja chce zaproponować mieszkańcowi Chrustowa dzierżawę stawu z zastrzeżeniem, że wody opadowe z drogi będą tam wpływać nadal. Chcą, aby to rozwiązanie zaopiniował też sołtys i rada sołecka Chrustowa. – Bo nie ma niczego gorszego, jak szarogęsić się na cudzym terenie, nie zapytawszy gospodarza o zdanie – stwierdził Paweł Dreger

Podobne artykuły