Nadprodukcja śmieci?

OBORNIKI. Mieszkańcy osiedla alarmują, że przy przepełnionych pojemnikach na śmieci rosną hałdy odpadów. Prezes spółdzielni Maria Pilarska wyjaśnia: Powodem jest sezon remontowy. Poremontowe odpady zamiast do specjalnych pojemników znajdujących się na terenie PGKiM usuwane są do pojemników na odpady socjalne. Na domiar złego odnotowaliśmy fakty dorzucania poremontowych odpadów przez firmy remontowe działające na terenie gminy.
Faktem jest to, że śmieci nagle przybyło, choć lokatorów nie, a na dodatek w pojemnikach na śmieci można znaleźć kawałki płyt gipsowych, styropianu, paneli podłogowych, połamane meble, ramy okienne i wiele im podobnych.
Prezes PGKiM Sławomir Haraj tak to skomentował: To wszystko powinno trafić do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych zwanego PSZOK. Tu powinny trafiać resztki poremontowe, nadgabaryty w postaci niepotrzebnych mebli czy sprzętu elektronicznego. Taki punkt działa na naszym terenie przy ulicy Lipowej i cieszy się coraz większą popularnością.
Lekarstwem na przepełnione osiedlowe pojemniki może być czujność samych mieszkańców, którzy mogą reagować widząc osoby mylące osiedlowe pojemniki z miejscem zwanym PSZOK.
Prezes Obornickiej Spółdzielni Mieszkaniowej Maria Pilarska problemu nie lekceważy. – Już niebawem na osiedlu Leśnym zostanie zamontowanych pięć systemów pojemników podziemnych, mieszczących po pięć metrów sześciennych odpadów komunalnych, więc sześciokrotnie więcej niż obecne pojemniki i jeszcze po trzy metry odpadów selektywnych. Szósty taki system znajdzie się na osiedlu przy Młyńskiej. To nie tylko rozwiązanie praktyczne, ale i estetyczne.
Pani Maria zastanawia się, czy po tej zmianie sąsieki na kubły na śmieci powinny zniknąć czy lepiej, by zostały jako magazyn na nadgabaryty. Przeciw temu drugiemu rozwiązaniu zgłaszana jest obawa, że miejsca te zostaną zawalone odpadami poremontowymi, a te powinny trafiać na teren PGKiM.

Podobne artykuły