Pomoc kosztuje

OBORNIKI. Gmina ma obowiązek opieki nad osobami, które jej potrzebują. Finansuje pobyt dzieci w rodzinach zastępczych lub pobyt seniorów w domach opieki. Tych ostatnich przybywa, a koszty utrzymania w tych domach drożeją na tyle, że trzeba będzie wydać w tym roku aż o pół miliona więcej niż rok temu.
W związku z tym władze gminy chcą podnieść część opłaty ponoszonej przez osoby korzystające z usług opiekuńczych. Uda się tym sposobem nieco oszczędzić, tym bardziej, że gmina finansuje też pomoc innym potrzebującym, a tych w różnych środowiskach przybywa.
Przykładem może być bank żywności, który dostarcza do Obornik artykuły spożywcze do rozdziału wśród najuboższych, ale gmina musi wydać co roku 20 tysięcy za przechowywanie i dystrybucje owej żywności.
Pięć tysięcy będzie kosztowała techniczna część obsługi osób zadłużonych. Burmistrz Tomasz Szrama podjął bowiem inicjatywę sprowadzenia do Obornik doradcy, który w ramach darmowej porady prawnej pomoże osobom zadłużonym uporać się z ich kłopotem.
Na koniec warto wspomnieć o kolejnej inicjatywie popieranej przez Tomasza Szramę, a roboczo zwanej „złota rączka”. Chce on zatrudnić rzemieślnika zdolnego dokonać każdej pilnej naprawy u osób, które same sobie z tym nie poradzą. „Złota rączka” wymieni żarówkę, naprawi cieknący kran czy wstawi zamek w drzwi całkiem bezpłatnie, a wzywający pomocy zapłaci jedynie za zakupione materiały.
Lista pomocowo-opiekuńcza jest dłuższa, ale już tylko podane wyżej przykłady dowodzą, że władze gminy starają się nie pozostawiać nikogo samego sobie z problemem i bez pomocy. Ta niestety kosztuje, a składają się na ten koszt wszyscy podatnicy. Dlatego Tomasz Szrama stara się stosować filozofię – trochę ty, trochę my i razem damy radę.

Podobne artykuły