Bogdanowski piknik rodzinny

Bogdanowski piknik rodzinny

BOGDANOWO. Niedawno pisaliśmy o konflikcie pomiędzy sołtysem a częścią rady sołeckiej. Zdaniem kilku mieszkańców Bogdanowa zarzewiem konfliktu jest były kontrkandydat na urząd sołecki w wyborach, które wygrał Gracjan Barnaś. Kontrkandydat najwyraźniej nie pogodził się z wynikiem głosowania, a w minioną sobotę mieszkańcy głosowali w pewnym sensie raz jeszcze, tym razem nogami, przybywając licznie wraz z całymi rodzinami na tradycyjny rodzinny piknik.
Ten miał kilka płaszczyzn zależnych od wieku. Były atrakcje dla maluchów, dzieci nieco starszych i jeszcze starszych. Prócz zabaw i konkursów była lekcja zumby prowadzona przez instruktorkę. Dzieci pomalowały karoserię i szyby samochodu marki Opel Astra, specjalnie zakupionego i to całkiem prywatnie przez Gracjana Barnasia. Bajkowy pojazd czas jakiś cieszył oczy zebranych, a potem stał się głównym aktorem pokazu akcji ratowniczej w wykonaniu obornickich strażaków. Była więc zabawa, ale i nauka, a wszystko to w bardzo atrakcyjnej formie. Jeżeli już o pożytku mowa, w miniona sobotę, na krótko przed piknikiem, odbyła się kolejna zbiórka krwi, której inicjatorem jest sołtys Barnaś.
Pisząc o powodzeniu akcji dość powiedzieć, że zgłosiło się do niej 70 osób z czego z różnych względów krew pobrano od 57 dawców. Oddali oni ponad 25 litrów tego bezcennego leku, a łącznie od pierwszej akcji krwiodawstwa Bogdanowo zasiliło bank krwi aż 80 litrami. Na imprezę przybył przebywający na urlopie wiceburmistrz Piotr Woszczyk, który powiedział: Z mieszkańcami Bogdanowa mi zawsze po drodze i za nic nie opuściłbym ich święta.
Bawiono się setnie. Nie brakowało smakołyków dla najmłodszych ni bursztynowego napoju dla ochłody dla starszych. Najsilniejsi sprawdzali się dźwigając oponę, grała muzyka, a z przelatującej motolotni posypały się małe piłeczki. Zbierały je dzieci, bo taki był zamysł Gracjana Barnasia, iż dzięki zabawie łatwo policzy dzieci i będzie wiedział ile potrzeba paczek na świętego Mikołaja.
Nasza relacja obejmuje jedynie część atrakcji pikniku, ale o reszcie i pisać chyba nie warto, bo niemal cała wieś była i świetnie się bawiła.

Podobne artykuły