Czy tym razem śmierć pieszego wystarczy?

Czy tym razem śmierć pieszego wystarczy?

TARNOWO. Po tragicznym wypadku, do którego doszło 11 lipca w Tarnowie w obrębie przejścia dla pieszych i w którym zginął 61-letni mieszkaniec wsi, mieszkańcy Tarnowa z sołtys Elżbietą Świtniewską przypomnieli swą niemal 10-letnią batalię o poprawę bezpieczeństwa w tym miejscu. Jest ono szczególnie niebezpieczne, a dowodem tego jest tragiczna śmierć pieszego, który nie zdążył zareagować na wyjeżdżający zza pobliskiego zakrętu (od strony Piły) samochód ciężarowy, w wyniku czego doznał bardzo poważnych obrażeń i zmarł.
Mieszkańcy wsi zwrócili się do posła Krzysztofa Paszyka, nie tylko parlamentarzysty, ale i fachowca znającego dobrze ruch drogowy, o wsparcie w staraniach o poprawę bezpieczeństwa w centrum Tarnowa obok Zespołu Szkół. Paszyk wystąpił do zarządcy drogi krajowej dyrektora Marka Napierały z interwencją poselską, w której pisze: Konieczna jest w tym miejscu instalacja sygnalizacji wzbudzanej, umożliwiającej zwrócenie uwagi kierowców na znajdujące się w tym miejscu przejście.
Obecnie wielokrotnie kierowcy jadący drogą krajową od strony Piły, wyjeżdżając zza zakrętu dostrzegają przejście dla pieszych zbyt późno. Podobnie jest w sytuacji kierowców jadących od strony Poznania, którzy zauważają przejście dopiero znajdując się na wzniesieniu. Piesi również nigdy nie mogą być pewni, czy zza zakrętu lub zza wzniesienia nie wyjedzie z nadmierną prędkością pojazd.
Dobrym przykładem, ilustrującym oczekiwania mieszkańców Tarnowa jest skrzyżowanie drogi krajowej nr 11 z ul. Leśną i Dworcową w Rożnowie. Działająca tam od lat sygnalizacja wzbudzana wydatnie podniosła bezpieczeństwo pieszych, zapewniając mieszkańcom wsi bezpieczne i komfortowe przekraczanie ruchliwej drogi krajowej.
W związku z powyższym, popierając starania mieszkańców Tarnowa, zwracam się z pytaniem, czy możliwa jest instalacja sygnalizacji świetlnej wzbudzanej (analogicznie do przejścia w Rożnowie, gm. Oborniki) na przedmiotowym przejściu dla pieszych w Tarnowie.
Odpowiedzi Marka Napierały jeszcze nie ma. Tu jednak nasza redakcja przypomina o staraniach mieszkańców z sołtysem Gracjanem Barnasiem na czele o bezpieczne przejście dla pieszych z sygnalizacją świetlną w podobornickim Bogdanowie, uwieńczone połowicznym sukcesem. Dyrektor Napierała zgodził się, że jest tam ono bardzo potrzebne, brak mu jednak pieniędzy i na razie na tym koniec, choć już minął ponad rok.

Podobne artykuły