Oszukana mieszkanka Ludom

LUDOMY. Gdy 19 czerwca mieszkanka Ludom sprawdzała stan swego konta, nagle na stronie banku pojawił się komunikat, iż w celu sprawdzenia zabezpieczeń otrzyma SMS-em specjalny kod, który następnie należy wpisać we właściwe okienko na stronie banku.
W tym samym niemal momencie otrzymała SMS-ową wiadomość telefoniczną z zestawem cyfr. Gdy je wklepała w odpowiednie okienko, pokazała się informacja ze stanem konta. Kobieta sprawdziła, wylogowała się i sądziła, że wszystko jest w porządku.
Jakież było jej zaskoczenie, gdy dzień później podczas sprawdzania konta stwierdziła na nim brak kwoty 10 000 złotych. Złożyła w banku reklamację, a jednocześnie powiadomiła o zdarzeniu policję.
Policja rozpoczęła działania natychmiast. Bank dał sobie dwa tygodnie, by stwierdzić w oficjalnym piśmie, że nie ponosi odpowiedzialności za taki właśnie przekaz pieniędzy, a następnie pojawiło się wyjaśnienie, że istnieje w systemie bankowym taka możliwość, że klient może upoważnić zaufaną osobę do operacji na koncie, o ile ta osoba poda odpowiedni kod. Ten kod podała, bowiem wyłudziła go chwilę wcześniej od mieszkanki Ludom.
Na dziś sytuacja jest taka, że bank obiecuje współpracować i robić co się da. Policja uprzedza, że musi uzyskać pozwolenie od prokuratora, by ruszyć śladem pieniędzy, o których wiadomo tylko tyle, że trafiły na tajemnicze konto w pewnym banku internetowym.
Mieszkańcy Ludom się martwią, bo pieniądze długo oszczędzali na wesele syna. a to już niedługo.
Piszemy o tej sprawie, by ostrzec inne osoby przed machinacjami oszustów, bo jak się okazuj stracić pieniądze jest bardzo łatwo.

Podobne artykuły